Nowe tytuły, nowe nadzieje. Rozmawiamy o premierach Krytyki Politycznej w 2026 roku
Podpowiadamy, po co warto sięgnąć i zdradzamy, co szykujemy dla was w najbliższym czasie.
Lektury, które uczą widzieć – nie tylko czytać.
Podpowiadamy, po co warto sięgnąć i zdradzamy, co szykujemy dla was w najbliższym czasie.
Jennifer Croft jest amerykańską tłumaczką, która przetłumaczyła dwie monumentalne książki Olgi Tokarczuk. W jej trzeciej powieści grupa tłumaczy przyjeżdża do Białowieży na tradycyjny zjazd do wielkiej Autorki, a od rozwiązania zagadki kryminalnej ważniejsza jest refleksja o relacji między twórcami a autorami przekładu.
„Katabaza” Rebecci Kuang to pierwsza wydana w Polsce książka z listy „100 wartych uwagi lektur, które ukazały się w 2025 roku” magazynu „New York Times”, wyróżniona za odwagę, która zdaniem redakcji „zachwyca porażająco prawdziwymi bohaterami i wciągającym uniwersum”. Czy jest się czym zachwycać i jak nowa powieść wypada na tle dotychczasowej twórczości autorki?
Wszystko sprowadza się do więzi, jaką wypracowano. Masz prawo nie odczuwać żałoby po śmierci babci, skoro nie miałeś z nią bliskiej relacji, a możesz przeżywać odejście psa. Rozmowa o książce „To był tylko pies. O żałobie po zwierzętach”.
Kujawa odważnie demaskuje złudzenia tych, którym wydaje się, że coś robią. I oczywiście wszystko to prawda – tylko może nie cała, bo świat nie jest aż tak prosty. Nawet dla marksistów, a za takiego niepokornego marksistę ma się autor.
Putin, zamiast zostać powstrzymany przed potencjalnym rozpętaniem nuklearnej wojny światowej, użył własnego arsenału jądrowego, żeby zagrozić uderzeniem atomowym każdemu, kto się wtrąci. Broń jądrowa nie podziałała jak marchewka zachęcająca do utrzymania pokoju, lecz stała się kijem do bicia innych, żeby przyzwalali na jego działania.
Wszyscy byśmy chcieli, żeby sztuka miała taki wpływ, o jakim marzyli artyści awangardowi, żeby przebudowała całość życia. To się nie wydarzyło, co wcale nie oznacza, że sztuka jest bezbronna – mówi autor „Zmierzchu magów”.
Statek piracki był na przełomie XVII i XVIII wieku czymś rodzaju „ruchomego sowietu”, pływającej rady robotniczej. Piraci pokazywali, że można zupełnie inaczej zorganizować statek dalekomorski, przedsięwzięcie kluczowe dla kapitalizmu handlowego XVII i XVIII wieku.
Autorka „Bezradnych i romantycznych” opowiada o 10 latach pracy jako nauczycielka języka polskiego – zmianach, reformach, kanonie, polityce i o tym, po jakie książki w dorosłym życiu powinni sięgać absolwenci i absolwentki polskiej szkoły.
Nie przeczytałam też nagrodzonego Noblem Krzasznahorkaiego, przeczytałam za to kilka innych książek o sprawach smutnych i trudnych. O wojnie w Ukrainie. O Izraelu i Palestynie. Kolonializmie, rasizmie oraz doli imigrantów i mniejszości. O śmierci i chorobach i ogólnie trudach egzystencji.