Bendyk: Blokada granicy uderza w zdolności obronne Ukrainy [rozmowa]
Każdy dzień blokady granicy to mniej pocisków artyleryjskich w ukraińskim arsenale – mówi Edwin Bendyk.
Ukrainę i Palestynę gnębią rakiety, nas – jak na razie – sabotaże i fejki. Pokazujemy krzywdę ofiar i współczesny kolonializm. Nie pozwalamy, by strach uruchamiał w nas egoistyczne instynkty.
Każdy dzień blokady granicy to mniej pocisków artyleryjskich w ukraińskim arsenale – mówi Edwin Bendyk.
Nie dokucza nam niemoc, a przeciwnie: wszechmoc. Tyle że nigdy nie umiemy przewidzieć konsekwencji naszych działań.
Jeśli nie chcecie słyszeć, jak nad waszymi głowami przelatuje pocisk S-300, zróbcie wszystko, by zwiększyć wsparcie dla Ukrainy.
Nasilenie konfliktów zbrojnych nie jest dziś przypadkiem, ale trendem. Nie ma widoków na ich deeskalację w nieodległej przyszłości.
Łatwość, z jaką zamach został przeprowadzony, a także bezradność i opieszałość służb były tak widoczne, że w debacie natychmiast powstało kilka scenariuszy tego zamachu.
Gdy się wierzy, że wystarczy naga siła, a kiedy siła nie działa, trzeba użyć jeszcze więcej siły, jedynym wyjściem jest unicestwienie oponenta.
Ostatnie miesiące nauczyły nas, że poza społecznymi ruchami protestu nie mamy nic. Nie ma żadnego moralnego przywództwa poza tym, które wyrasta oddolnie.
Czy świadomość zagrożenia za strony Rosji przyniesie społeczne poparcie dla bardziej zdecydowanych działań wspierających Ukrainę?
Brytyjscy prawicowi populiści mogą namieszać w najbliższych wyborach. Kosztem Ukrainy.
Najwięcej dowodów mamy na to, że Rosja prowadzi działalność szpiegowską pod przykrywką badań naukowych – mówi Aleksandra Kuczyńska-Zonik, kierowniczka Zespołu Bałtyckiego w Instytucie Europy Środkowej.