Współczuję wszystkim, którzy się boją
Nikt nie chce końca rozlewu krwi tak bardzo jak Ukraińcy. Jednak jak nikt inny nie zamierzają się oni poddawać. Choć nie mają złudzeń, nie stracili nadziei.
Ukrainę i Palestynę gnębią rakiety, nas – jak na razie – sabotaże i fejki. Pokazujemy krzywdę ofiar i współczesny kolonializm. Nie pozwalamy, by strach uruchamiał w nas egoistyczne instynkty.
Nikt nie chce końca rozlewu krwi tak bardzo jak Ukraińcy. Jednak jak nikt inny nie zamierzają się oni poddawać. Choć nie mają złudzeń, nie stracili nadziei.
W obliczu chaosu wywołanego decyzjami Donalda Trumpa, dotyczącymi wojny w Ukrainie inicjatywę próbuje przejąć Emmanuel Macron. Czy Paryż zdoła pokierować Europą w nowej rzeczywistości geopolitycznej?
Nie zgodzę się z tym, że Europa w sprawie Ukrainy jest bezczynna. To narracja, którą narzucają nam Amerykanie – mówi Aleksandra Kozioł, analityczka Polskiego Instytutu Spraw Międzynarodowych.
Zmiana amerykańskiej polityki w stosunku do wojny w Ukrainie jest w rzeczywistości wymierzona nie w Ukrainę, ale w samą Europę, w jej emancypacyjne dziedzictwo.
Czy J.D. Vance obraził wszystkich wystarczająco, żeby liderzy UE podczas spotkania w Paryżu podjęli skuteczne działania?
Jeśli Europa będzie musiała podnieść wydatki na zbrojenia, najwięcej zyska amerykański przemysł zbrojeniowy. Trump zdaje sobie z tego sprawę.
Na naszych oczach spełnia się czarny scenariusz dla Ukrainy, a jeśli nie nadleci żaden czarny łabędź, to będzie to również czarna przyszłość dla Europy.
W powietrzu wisi wysunięte przez Putina w 2021 roku żądanie powrotu do zimnowojennego podziału stref wpływów – a zatem wycofanie się NATO z całej Europy Wschodniej.
Czy ONZ się rozpadnie, a prawo międzynarodowe przestanie funkcjonować? I co powinna zrobić Europa? Rozmawiamy z Piotrem Burasem, dyrektorem Warszawskiego Biura Europejskiej Rady Spraw Zagranicznych.
Branża AI działała w zaślepieniu. Wstrząs, jaki wywołał DeepSeek, był jej potrzebny.