1989, czyli niedokończona rewolucja
Czy w rocznicę czerwcowych wyborów powinniśmy głośno powtórzyć „wybierzmy przyszłość!” i uznać, że rok 1989 i jego następstwa to temat na seminaria, muzealne wystawy i rocznicowe akademie?
Historia, która nie jest pisana z perspektywy zwycięzców.
Czy w rocznicę czerwcowych wyborów powinniśmy głośno powtórzyć „wybierzmy przyszłość!” i uznać, że rok 1989 i jego następstwa to temat na seminaria, muzealne wystawy i rocznicowe akademie?
4 czerwca 1989 roku w powiatowym szpitalu o godzinie dwudziestej drugiej zero siedem urodził się Karolek.
W oczach budowniczych polskiego kapitalizmu Modzelewski uchodził za relikt minionej epoki. Dziś jego przestrogi zaczynają się spełniać.
W ramach „humorystycznego happeningu” przeciwko Paradzie Równości król Bolesław II Szczodry zżymał się na to, że „teraz chłopcom każą zakładać spódniczki”.
75 lat temu polskie podziemie obiecało rodakom Polskę naprawdę ludową.
Czy aby zasadne i uprawnione było mówienie o pogromie, potrzeba ofiar śmiertelnych?
Rozmowa z Anną Kowalczyk, autorką książki „Brakująca połowa dziejów. Krótka historia kobiet na ziemiach polskich”.
Antysemityzm był ważnym elementem w refleksji politycznej i propagandzie „wyklętych”. Dopuszczali się oni licznych zbrodni na Żydach, jak też innych mniejszościach narodowych i wyznaniowych – mówi historyk August Grabski.
Jak pisał Mark Twain, „Historia się nie powtarza, lecz rymuje”. Niestety, jesteśmy pokoleniem ślepym na historię.
Wiele się mówi o sławnych sufrażystkach z uprzywilejowanych klas społecznych, a odważne kobiety z kopalnianych dołów, fabryk i slumsów często bywały wymazywane z historii.