Czym się (kulturalnie) znieczulaliśmy w 2020 roku
Kultura jako ucieczka czy może stymulacja? Przedstawiamy subiektywne kulturalne podsumowanie pandemicznego roku przygotowane przez zespół KP.
Kultura jako ucieczka czy może stymulacja? Przedstawiamy subiektywne kulturalne podsumowanie pandemicznego roku przygotowane przez zespół KP.
Cyberpunk jako gatunek brał na warsztat poważne problemy współczesności. Gra „Cyberpunk 2077” dotyka wielu ważnych tematów, ale z żadnym nie mierzy się na poważnie.
Nawet jeśli Cyberpunk okaże się grą przełomową i zapisze się w historii kultury, to czy będzie to warte choćby jednego życia ludzkiego złamanego przez crunch? Musimy zadać sobie to pytanie.
GTA to park rozrywki dla facetów, śmierdzący potem, pieniędzmi, benzyną i krwią. Maczyzm i seksizm są tak groteskowe, że nie sposób traktować ich poważnie.
Gra „Ghost of Tsushima” ma duchowy patronat wybitnego japońskiego reżysera, który świetnie potrafił połączyć jakość kina autorskiego i gatunkowego.
The „Last of Us II” to gra, w której kobiety przytulają się, kochają i wychowują dziecko. To wystarczy, żeby niektórzy gracze oskarżali twórców o „lewacką propagandę”.
Jest nadzieja, że internetowi wojownicy odkryją, że wolą spędzać czas z bardziej złożonymi osobowościami kobiecymi.
Nie, nie żyjemy w cyberpunku. Rządzą nami stare, bogate dziady, które nie potrafią obsługiwać komputerów.
Możesz być wirusem, cywilem w oblężonym mieście, donosicielem albo bohaterem ratującym świat przed epidemią. Wystarczy, że zostaniesz w domu i odpalisz jedną z tych gier.
„Death Stranding”, autorskie dzieło Hideo Kojimy, to jedna z najbardziej oczekiwanych gier roku.