Postkapitalistyczny hit lata
Po raz pierwszy w historii finansiści naprawdę gwiżdżą na gospodarkę realną. To znak, że funkcjonujemy w gospodarce postkapitalistycznej.
Światem rzadzą pieniądze, ale gospodarka nie jest po to, żeby nieliczni mogli się bogacić, ale żeby wszyscy mieli co jeść.
Po raz pierwszy w historii finansiści naprawdę gwiżdżą na gospodarkę realną. To znak, że funkcjonujemy w gospodarce postkapitalistycznej.
Prof. Jerzy Osiatyński w rozmowie z Michałem Sutowskim.
Czuliśmy, że stoimy na progu nowej epoki, że SARS-CoV2 zmieni oblicze tej ziemi. I co? I nic.
Czterodniowy tydzień pracy to nie tylko bardziej wypoczęci pracownicy, ale i mniejsze zużycie energii oraz emisje dwutlenku węgla. Tekst Piotra Wójcika.
Pora już, aby rządy wyciągnęły głowy z piasku i zajęły się ratowaniem gospodarki, a nie giełdy.
To, co dzieje się w kulturze, jest bardziej znaczące – w dobrym i złym sensie – niż to, co wydarza się w gospodarce.
Niemal połowa państwowych środków przeznaczonych na pomoc w kryzysie ląduje w kieszeniach rentierów – właścicieli nieruchomości i banków.
Kryzys związany z pandemią koronawirusa i nadchodząca recesja stwarzają doskonałą okazję, by ponownie przemyśleć rolę państwa, zwłaszcza jego związki z biznesem – piszą Mariana Mazzucato i Antonio Andreoni.
Rynki nie potrafią samodzielnie radzić sobie z nagłymi i niespodziewanymi zmianami – takimi jak te, które przyniosła pandemia.
Innowacyjność nie wynika z liczby geniuszy na 100 tysięcy mieszkańców, ale z nakładów na badania i rozwój, poziomu współpracy i siły sektora publicznego.