Kto zyska, a kto straci na umowie handlowej UE-USA?
Amerykanie Europy już nie odpuszczą. Taki partner gospodarczy to przecież dla nich skarb – z jednej strony zamożny, z drugiej całkowicie podporządkowany.
Wspólnota, która musi wymyśleć się na nowo.
Amerykanie Europy już nie odpuszczą. Taki partner gospodarczy to przecież dla nich skarb – z jednej strony zamożny, z drugiej całkowicie podporządkowany.
Rykoszetem obrywają nawet socjaldemokraci, którzy będą słyszeć zarzut reprezentowania zbrodniczego komunizmu za każdym razem, gdy tylko coś przebąkną o redystrybucji majątku – dobrze to widzimy na przykładzie partii Razem.
Pewna niemiecka firma wzięła kredyty w greckich bankach i kupiła 14 greckich lotnisk odnowionych za pieniądze europejskich podatników. Biznes się kręci.
Formalnie w Ukrainie obowiązuje stan wojenny, który ogranicza możliwość organizowania protestów. Ale dziś, po ograniczeniu autonomii organów antykorupcyjnych, zagrożona jest nie tylko demokracja czy poparcie Zachodu, ale same wartości, o które toczy się wojna.
Jak oddaliśmy życie prywatne w ręce amerykańskich handlarzy danymi, tak sferę publiczną oddaliśmy w ręce amerykańskiego rządu.
Skoro Komisji Europejskiej trudno powstrzymać wielkie koncerny przed dalszą destrukcją ludzkości i planety, to może mogłaby chociaż zakazać im kłamania na ten temat?
Donald Trump ma bardzo konkretny cel w pchaniu sojuszników w stronę militaryzacji – chce, by Europa kupowała Abramsy i F-35, pompując pieniądze w amerykański kompleks militarno-przemysłowy. Ale jest inna droga.
Może i lewacka UE maluje kredą po asfalcie, ale za to prawacka Rosja czy Izrael malują po tym asfalcie krwią dzieci swoich sąsiadów.
„Jak ci zależy na Palestyńczykach, to won do Gazy!” – słyszała Greta, więc popłynęła z jedzeniem, lekami i wodą. Wtedy zakuto ją w kajdanki i okrzyknięto wspólniczką terrorystów. Dla znacznej części komentariatu to przejaw niezwykłej łaski.
Jeśli Izrael stanie się międzynarodowym pariasem, będzie to przypominało sytuację, w której gwałciciel w końcu trafia przed sąd, a jego koledzy, którzy dosypali ofierze prochów do drinka, popchnęli ją w ciemną ulicę i stali na czatach, odgrywają rolę sędziów.