Hodując larwy na gruzach kapitalizmu. Dekalog na czas katastrofy klimatycznej
Bycie buntownikiem w dzisiejszych czasach to produkowanie własnej żywności i dzielenie się nią.
Podczas gdy jedni eksploatują planetę, inni ją sprzątają. Katastrofa klimatyczna wymaga od nas zmian. Zastanawiamy się, jak ich dokonać, by nie stracili na tym najsłabsi.
Bycie buntownikiem w dzisiejszych czasach to produkowanie własnej żywności i dzielenie się nią.
Regularnie koszony trawnik – to zielona pustynia. Trawnik nie jest w stanie utrzymać wokół siebie żadnego ekosystemu, nie podtrzymuje życia owadów i wymaga ciągłego podlewania, bo korzenie trawy nie sięgają głęboko.
Grypa ptaków dziesiątkuje kury i indyki na fermach przemysłowych. Wirus rozprzestrzenia się błyskawicznie.
Wiele zjawisk przestaliśmy tolerować, choć w przeszłości były przyjętą praktyką. Tak samo powinno stać się z myślistwem – mówi Zenon Kruczyński, autor „Ilustrowanego samouczka antymyśliwskiego”.
Wycinek drzew nie da się uniknąć, m.in. dlatego, że w mieście powstają nowe inwestycje. Dzięki oszacowaniu wartości usług drzew mamy wiedzę, ile tracimy.
Andrzej Duda wystąpił podczas szczytu klimatycznego Leaders Summit on Climate organizowanego przez prezydenta USA, Joe Bidena. Aktywistki MSK wysłuchały słów prezydenta.
O najważniejszych wnioskach z międzynarodowej debaty klimatycznej rozmawiamy z ekspertkami z WiseEuropa, Greenpeace Polska i Stowarzyszenia Pracownia na rzecz Wszystkich Istot.
Czy „młodzi, wykształceni, z wielkich ośrodków”, w domyśle też: postępowi, obronią Polskę przed skutkami kryzysu klimatycznego?
Gdy podnosi się poziom wody, wzrasta zasolenie przybrzeżnych gleb. Tak umierają lasy na całym Wschodnim Wybrzeżu USA.
Dlaczego zwierzęta się nas tak boją? My, ludzie, doszliśmy do perfekcji w zabijaniu, nawet doprowadziliśmy do wymarcia wielu gatunków, więc tę lekcję z prehistorii zwierzęta sobie dobrze zapamiętały – człowieka trzeba unikać.