To my dbamy o uczniów i uczennice
Jarosław Kaczyński ma gdzieś dobro dzieci, Anna Zalewska ma gdzieś dobro polskich uczniów i uczennic!
Kto czego uczy i w jakim celu?
Jarosław Kaczyński ma gdzieś dobro dzieci, Anna Zalewska ma gdzieś dobro polskich uczniów i uczennic!
Najlepszym, co w dniu decyzji o dalszych losach strajku każdy z nas, niezależnie od politycznych sympatii, interesów, sentymentów i marzeń, może zrobić dla nauczycieli, jest po prostu: zaufać strajkującym.
Postulaty płacowe to nie są jedyne oczekiwania środowiska, chodzi o coś bardzo ważnego, o systemowe podejście do filozofii edukacji w Polsce.
Czy strajk nauczycieli nie jest świetną okazją, żeby zacząć rozmawiać o naszych – młodzieży – prawach, o potrzebie zaangażowania albo konsekwencjach uległości?
Nie trzeba strajkować, wystarczy wybrać odpowiednią władzę – mówi nam Koalicja Europejska.
Wielka wojna o kształt polskiej edukacji dopiero się zaczyna.
„Obal rząd PiS, ale nadrób program” – to przesłanie liberała dla nauczycieli.
Uważam, że egzamin był ostateczną bronią nauczycieli. Decyzja o zorganizowaniu egzaminów była bardzo trudna – mówi Dorota Łoboda, przewodnicząca Komisji Edukacji Rady Warszawy.
Zorganizowanie przez prezydentów i burmistrzów miast pomocy w przeprowadzeniu egzaminów gimnazjalnych spotkało się z falą gniewu i oskarżeniami o pomaganie łamistrajkom. Słusznie?
Za nami pierwsze dni strajku nauczycieli i pracowników oświaty, zorganizowanego przez Związek Nauczycielstwa Polskiego i sprzymierzone z nim związki zawodowe.