Kraj niepotrzebnej śmierci
Przez niedowład ochrony zdrowia prawie 50 tysięcy osób umiera w Polsce co roku na uleczalne choroby. To prawdziwa cywilizacja śmierci.
Przez niedowład ochrony zdrowia prawie 50 tysięcy osób umiera w Polsce co roku na uleczalne choroby. To prawdziwa cywilizacja śmierci.
Takie rozwiązania mogą nie tylko pomóc lekarzom czy wręcz ich ubiec, ale przede wszystkim odciążyć system ochrony zdrowia.
Czechy też tkwią w pandemicznym kanale, więc prezydent Zeman buduje teraz drugi – gigantyczny przekop do Polski.
W czasach kryzysu inwestuje się w sprawdzone źródła dochodu. Dlatego trudno wyjaśnić odpływ gotówki akurat od kobiecych start-upów.
Jego dotychczasowi pacjenci mają zostać wypisani do 7 listopada.
Musimy zdecydować jako wspólnota, które wartości są dla nas najważniejsze. Czy chcemy poświęcić zdrowie i życie ludzi po to, by śrubować wskaźniki ekonomiczne?
O walce na pierwszej linii frontu z koronawirusem i spowodowanym pandemią dogorywaniem systemu ochrony zdrowia nikt nie opowie wam lepiej niż ci, którzy spędzają długie godziny w karetkach, nie dostając za to od państwa ani jednej dodatkowej złotówki.
Wyjście na ulice jest dzisiaj wręcz obowiązkiem. Na tak antyspołeczne działanie nie można władzy pozwalać.
Na włoskich ulicach demonstrują pseudokibice, artystki, recepcjonistki i budowlańcy. Hasła i charakter protestów przekraczają konwencjonalny podział na prawicę i lewicę.
Jesteśmy na granicy wydolności testowania. A niektórzy pracodawcy – w tym szpitale – i tak ograniczają dostęp do testów.