Iran po rewolucji i przed, czyli: komu to przeszkadzało?
Odpowiada Ludwika Włodek, socjolożka, ekspertka ds. Azji Środkowej, reporterka i wykładowczyni Studium Europy Wschodniej UW.
Religia, ropa, opór – o Bliskim Wschodzie bez orientalizmu.
Odpowiada Ludwika Włodek, socjolożka, ekspertka ds. Azji Środkowej, reporterka i wykładowczyni Studium Europy Wschodniej UW.
Głębokie podziały w irańskim społeczeństwie są faktem, a żeby lepiej je zrozumieć, warto wsłuchać się w głosy samych Irańczyków i Iranek – zarówno te obecne w mediach społecznościowych, jak i wyrażane w rozmaitych tekstach kultury.
Amerykańsko-izraelski atak na Iran Waszyngton tłumaczy jako „uderzenie wyprzedzające”, choć dane wywiadowcze wskazują, że Teheran nie planował zaatakować pierwszy. Skąd więc ta wojna?
W czym jesteśmy lepsi od ajatollaha, który dał się zabić jak gamoń we własnej widzianej z kosmosu kwaterze, mimo że wrogowie zasadzali się na niego od dobrych 30 lat?
Śmierć religijnego przywódcy Iranu w izraelskim nalocie to koniec pewnej epoki. Ale czy Waszyngton i Tel Awiw planują obalenie republiki islamskiej? A może chodzi o wymuszenie nowych zasad gry w negocjacjach nuklearnych?
Od 1992 roku najwięcej przypadków tortur i pobić w więzieniach odnotowano w Iranie, a w dalszej kolejności w Izraelu i Egipcie. Za to w mordowaniu dziennikarzy Izrael nie ma sobie równych.
Autonomiczna Administracja Północnej i Wschodniej Syrii (AANES), nazywana Rożawą, całkowicie przeorganizowała społeczne i polityczne instytucje, tak by realnie służyły równości płci. Teraz, wobec ofensywy syryjskiej armii rządowej, jej dziedzictwo jest zagrożone.
Nawet 90 proc. mieszkańców Gazy zostało zmuszonych do opuszczenia swych domów. Teraz koczują w wilgotnych i mokrych namiotach, nie mając pewności, czy i kiedy powróci pełnoskalowa wojna. W samym tylko październiku 2025 roku ok. 13 tys. namiotów zawaliło się w wyniku gwałtownych opadów deszczu.
Arabska Wiosna kojarzy się z rozczarowaniami i krwawymi konfliktami, ale jej klęska może oznaczać jedynie chwilę wytchnienia dla bliskowschodnich i północnoafrykańskich dyktatur.
Ostatnio prezydent Syrii przyznał Kurdom prawa narodowe i uznał język kurdyjski. Jednocześnie od 6 stycznia armia syryjskiego rządu centralnego przejmuje tereny kontrolowane przez Kurdów, wysiedlając ponad sto tysięcy cywilów. Ani USA, ani Unia Europejska nie potępiają władz Syrii, ograniczając się do apeli o pokój.