Marznąc w Kijowie
Gdy przez planetę od Wenezueli przez Grenlandię po Iran przetacza się geopolityczny sztorm, relacje z Ukrainy zdominowały wiadomości synoptyczne.
Gdy przez planetę od Wenezueli przez Grenlandię po Iran przetacza się geopolityczny sztorm, relacje z Ukrainy zdominowały wiadomości synoptyczne.
Premier Kanady za sprawą wystąpienia w Davos stał się bohaterem zachodniej opinii publicznej, przerażonej tym, co Trump robi z porządkiem międzynarodowym, jak wprowadza do niego logikę opartą na kulcie siły, podziale sfer wpływów, drapieżnej polityce wielkich mocarstw.
Najlepszym wskaźnikiem poważnego kryzysu gospodarczego, w który osuwa się Rosja, jest stan tamtejszej kolei.
Jedyną reakcją globalnych liderów na zaproszenie do „Rady Pokoju” powinno być ich gremialne zignorowanie. Dla Polski taki samozwańczy zarząd świata pod dożywotnią wodzą Trumpa oznacza koszmar.
Pamiętacie, jak za pierwszej kadencji Trumpa odbierano dzieci imigrantom i trzymano je w klatkach? To wymyślił Stephen Miller, który dziś odpowiada za brutalne deportacje. Podobno mu nie przeszkadza, że ludzie go nienawidzą.
Brytyjska prawica podpięta jest pod płynące ze Stanów treści generowane w środowisku MAGA, a to od dawna przedstawia Londyn jako miasto, gdzie prawo i porządek przestały już dawno działać. Prawda jest bardziej skomplikowana.
Ostatnio prezydent Syrii przyznał Kurdom prawa narodowe i uznał język kurdyjski. Jednocześnie od 6 stycznia armia syryjskiego rządu centralnego przejmuje tereny kontrolowane przez Kurdów, wysiedlając ponad sto tysięcy cywilów. Ani USA, ani Unia Europejska nie potępiają władz Syrii, ograniczając się do apeli o pokój.
Świat, w tym Europa, już wie, że USA stały się imperium schodzącym z pozycji jedynego światowego dominatora. Wie także, iż owo schodzenie będzie odbywać się w konwulsjach, bo właśnie czymś takim jest ruch MAGA i trumpizm.
Polska jest jedną z najszybciej rosnących gospodarek Unii Europejskiej. W powracających migrantach ten wzrost budzi optymizm: lepsze perspektywy pracy, rosnące płace i poczucie, że Polska w końcu „dogania” Zachód.
Kiedy rodzina wydaje za mąż trzynastoletnią dziewczynkę, ona nie może złożyć wniosku o rozwód – bo jest dzieckiem.