Rosyjski kompleks weimarski
Poradziecka Rosja pod wieloma względami przypomina Niemcy pełne żalu po przegranej Wielkiej Wojnie. Czy wojna w Ukrainie wzmocni ten specyficzny „kompleks weimarski”?
Poradziecka Rosja pod wieloma względami przypomina Niemcy pełne żalu po przegranej Wielkiej Wojnie. Czy wojna w Ukrainie wzmocni ten specyficzny „kompleks weimarski”?
W wyniku serii idiotycznych decyzji Rosja nie musi nawet wypowiadać Niemcom wojny, żeby zadać im śmiertelny cios. Wystarczy, że zakręci gaz.
Papież na wojnę zareagował kolejnymi retorycznymi popisami. Za to Cyryl, patriarcha Cerkwi moskiewskiej, uznawany za jednego z rosyjskich oligarchów, straszy paradami gejowskimi i mówi tym samym językiem, co Putin.
Coś, co nie istnieje, czyli nazizm w Ukrainie, to według Rosji przyczyna inwazji. Wydawać by się mogło, że na więcej koszmarnego absurdu Rosji już nie stać. Ale nie, jednak stać.
W rosyjskiej historii obowiązuje jedna prosta zasada: strefa wpływów Moskwy kończy się tam, gdzie ją ostatnio zatrzymano.
Rozmowa z Robertem Biedroniem.
Z Konstantym Gebertem, autorem książki „Ostateczne rozwiązania. Ludobójcy i ich dzieło”, rozmawia Michał Sutowski.
Świat zmilitaryzowany, zjednoczony wokół narodowych i imperialnych sztandarów będzie jeszcze mniej bezpieczny i mniej sprawiedliwy niż dziś. Będzie bardziej „putinowski”.
Za nami trzeci tydzień wojny, rosyjski blitzkrieg dawno zamienił się w wojnę pozycyjną. Rosjanie ponoszą olbrzymie straty, na co odpowiadają atakami na ludność cywilną. Skąd Ukraińcy czerpią siłę? – pytają dziś wszyscy.
Aleksander Kwaśniewski w rozmowie z Krytyką Polityczną.