Dekolonizacja stała się alibi dla przemocy
Żądanie uznania historycznych krzywd często zmienia się w tożsamościową ofensywę, a nawet spiralę przemocy. Widać to od Zachodniego Brzegu po Mjanmę.
Żądanie uznania historycznych krzywd często zmienia się w tożsamościową ofensywę, a nawet spiralę przemocy. Widać to od Zachodniego Brzegu po Mjanmę.
Odpowiada Justyna Gotkowska, wicedyrektorka Ośrodka Studiów Wschodnich, kierowniczka zespołu Bezpieczeństwa i Obronności, ekspertka ds. Niemiec i Europy północnej, w październiku 2025 visiting fellow w waszyngtońskim think tanku Hudson Institute.
Najwięcej produkowanych w Czechach zabawek wjeżdża do Rosji przez Litwę. Na drugim miejscu jest Polska: tranzytem przez nasz kraj przejechało 181 ton klocków LEGO.
Dwadzieścia lat temu zorganizowała budowę szkoły w Afganistanie i namówiła polską armię, by przerzucała tam zebrane w wydawnictwach książki do angielskiego. Organizacja Szkoły dla Pokoju, którą założyła, od ponad dwóch dekad niesie pomoc od Kosowa po Pakistan. Poznajcie Beatę Błaszczyk, autorkę Krytyki Politycznej.
Zanim postanowimy, czy w czasach bliskości wojny jest miejsce na pacyfizm, czy też przymusowi stosowania przemocy należy się bezwarunkowo poddać, musimy zadać inne pytanie: czego właściwie, jakiego wspólnego dobra chcemy bronić?
Alegoria taczki odsłania ciągłość rosyjskiej przemocy: od łagrów i maszyny OSO po współczesną wojnę w Ukrainie.
W przeglądzie prasy z Europy Wschodniej piszemy o pękaniu białoruskiej opozycji, trującym gazie z pierwszej wojny światowej, którym traktuje się w Gruzji protestujących oraz pożegnaniu Wołodymyra Zełenskiego ze swoim najpotężniejszym współpracownikiem.
Od nadziei brytyjskiej lewicy z setkami tysięcy sympatyków po pośmiewisko, w ramach którego każdy lider ciągnie w swoją stronę i sabotuje własne ugrupowanie. Your Party zaliczyła speedrun, jeśli chodzi o konflikty wewnętrzne – pytanie, czy czegokolwiek się z tego nauczyła i może jeszcze zaistnieć jako poważna siła polityczna.
W nowym odcinku „Bloku wschodniego” opowiadamy o tym, jak Rosja używa języka jako narzędzia imperialnego. Od sporów o rosyjszczyznę po kremlowski „nekrojęzyk”, który ukrywa rzeczywistość i tworzy ideologiczne fasady.
Lewica straciła już władzę w Argentynie, Peru, Ekwadorze, Paragwaju, Kostaryce, Hondurasie, Salwadorze, Panamie i Boliwii. Teraz kolej na Chile, gdzie poczucie opuszczenia przez rząd i lęk przed rosnącą przestępczością wynoszą do władzy skrajną prawicę.