Wygrani i przegrani 2025 roku. Polityczny ranking Galopującego Majora
Zawsze gdy myślisz, że niżej upaść nie można, zjawia się Leszek Miller.
Zawsze gdy myślisz, że niżej upaść nie można, zjawia się Leszek Miller.
Prawdopodobnie jesteśmy jedynym krajem na świecie, w którym w ciągu jednego roku miały miejsce dwa zamachy stanu, a większość społeczeństwa nawet o nich nie słyszała. Ale polska pamięć zbiorowa w ogóle może stanąć do Pepsi Challenge z rybkami akwariowymi.
„Siła państwa nie polega na centralizmie narodu panującego, na gnębieniu narodów podwładnych” – pisał „Robotnik”, gdy Polska Partia Socjalistyczna przedstawiała w Sejmie kolejne plany autonomii dla terenów zamieszkałych przez ukraińską większość. Prawica chciała jej za to „skoczyć do gardła”.
Przez kilka lat pracy dla adwokata kościelnego zachęcaliśmy ludzi do zabiegania o stwierdzenie nieważności małżeństwa kościelnego. Było jak w przysłowiu: Panu Bogu świeczkę, diabłu ogarek, a adwokatowi pieniążek.
Wetowanie ustaw przez Nawrockiego sprawi, iż władza wykonawcza zacznie częściej rządzić za pomocą rozporządzeń. Jasne, nie da się tego zrobić we wszystkich sprawach, ale można się wcale nie tak wąsko legislacyjnie rozpychać.
Jak na razie Karol Nawrocki nie wybił się na niepodległość względem swojego obozu politycznego i realizuje scenariusz wywrócenia rządu koalicyjnego. Przy okazji pokazuje, że ani on, ani jego współpracownicy nie mają pojęcia na temat podatków i danin publicznoprawnych.
Tegoroczne obchody Chanuki w polskim sejmie okazały się problematyczne nie dlatego, że żydowskie święto pojawiło się w przestrzeni publicznej, lecz z powodu kontekstu instytucjonalnego i personalnego. Wydarzenie zostało włączone w geopolityczną narrację obcych aktorów kosztem głosu polskiej społeczności żydowskiej.
Jak to się stało, że po przeszło 30 latach demokracji przeżywamy w Polsce renesans nastrojów antyżydowskich? I dlaczego politycy otwarcie negujący Zagładę oraz odwołujący się do teorii spiskowych normalnie funkcjonują w polskim życiu publicznym?
W swoich tekstach Dmowski powtarza niczym zaklęcie kilka charakterystycznych formułek – parafrazując: my, narodowcy, my, którzy definiujemy, kim jest prawdziwie męski Polak, jesteśmy tymi, którzy rozumieją polski interes narodowy.
Jako Europejskie Centrum Solidarności nie jesteśmy fabryką retrotopii, tylko środowiskiem, które uważa, że nasza tradycja demokratyczna przed kilkudziesięciu laty sformułowała odpowiedzi na wyzwania, które nadal są aktualne i nadal mogą być instrumentem rozwiązywania problemów naszych czasów – mówi Basil Kerski, dyrektor Europejskiego Centrum Solidarności.