W niedzielę zagłosujmy za „strefą wolną od ideologii PiS”
Retoryka Dudy skupia się na wykluczaniu kolejnych grup mniejszościowych i narzucaniu Polsce czegoś na kształt katoszariatu. Zagłosujmy w niedzielę przeciwko niej.
Retoryka Dudy skupia się na wykluczaniu kolejnych grup mniejszościowych i narzucaniu Polsce czegoś na kształt katoszariatu. Zagłosujmy w niedzielę przeciwko niej.
Arytmetyka jest prosta: młodych mężczyzn i kobiet jest po połowie, ale o ile wśród młodych mężczyzn nie głosuje poniżej 20 procent, o tyle u dziewczyn aż trzydzieści kilka – i właśnie je trzeba teraz zachęcić do głosowania.
– Zagłosuję na Trzaskowskiego, bo w walce o przyszłość Polski jego wizja daje szansę na normalność. Lewica dostała w tych wyborach lekcję, ale wyciągniemy z niej wnioski i nie cofniemy się w walce o lepszą Polskę.
To naprawdę nie są wybory między KO i PiS, między Trzaskowskim a Dudą, ale między szansą na odbudowę ustroju demokratycznego a autorytaryzmem. Komentarz Agaty Sikory.
Jeśli dojdzie do trwalszego układu między liberałami a skrajną prawicą, to zawiąże się on na bazie polityki gospodarczej. To recepta na zapaść ostatnich filarów domeny publicznej.
To może być jedno z ostatnich miejsc oporu wobec domknięcia się totalistycznego systemu politycznego w Polsce.
Media alarmują, że w Razem zarabia się po 16 tys. miesięcznie. I że się kradnie. Albo jedno i drugie. No cóż, nie jest to prawdą.
Głosowałem na Biedronia. Tylko on pokazał, że traktuje mnie jak równorzędną osobę, której należą się takie same prawa jak wszystkim innym.
Mimo gigantycznych transferów oraz dobrze naoliwionej maszyny propagandowej, jaką jest TVP, partia rządząca nie była w stanie przekonać do poparcia Andrzeja Dudy nawet połowy Polek i Polaków.
Jak tak dalej pójdzie, to prędzej zwymiotuję na kartę wyborczą, niż zaznaczę krzyżyk przy nazwisku któregoś z kandydatów.