Idee nie działają.
Same.
Ktoś musi stanąć za ideą.
Człowiek. Jeden lub wielu.

Idee pomagają wymyślić świat na nowo, kiedy trzeba to zrobić.
Ułatwiają zrozumienie, podtrzymują nadzieję, uwalniają od lęku.
Idee nie są odważne. Nie mają wyobraźni. Nie mają kolorów.
To człowiek, który stanął po stronie idei – jest bohaterem.

Zobaczył i pokazuje innym to, co niewidoczne.
Uwierzył, że utopia wypowiedziana dziś,
jutro może stać się barwną rzeczywistością.

Idee rodzą się z krytyki.
Powstają z myślenia.
A kiedy budzi się rozum, kończy się marazm.
Krytyczne myślenie napędza do działania.

Idee to słowa.
Które mają wartość i moc.
Nie chcemy ich tylko tworzyć ani bronić.
Zamierzamy je urzeczywistnić.

Dla Polski otwartej, zielonej i solidarnej.
Tworzonej wspólnie z wami.
Słowem i działaniem.

Przepisujemy idee na rzeczywistość.
Krytyka Polityczna

Felietony, Kraj

Dlaczego nie zagłosuję na PSL

PSL jest partią uczciwą jak Platforma Obywatelska, nowoczesną jak PiS i przejrzyście zarządzaną jak Lewica. A program? Chaos, rokosz i państwo z dykty.

Oczywiście mógłbym napisać, dlaczego nie zagłosuje na Konfederację. Mógłbym też w sumie napisać, dlaczego nie chodzę do kościoła i nie jem mięsa. Tylko po co? Zajmuję się przecież Konfabulantami zawodowo, jak immunolog, przyrodnik i sierżant Policji w jednym. Antysemici, darwiniści społeczni, nacki, masońscy obsesjonaci, zwolennicy intronizacji – raz to Wettynów, raz Jezusa – na tron Królestwa Polski, turbolechici, antyszczepy, kremlofile i homofoby, a przede wszystkim wrogowie demokracji to rak polskiej polityki, dopust Boży i trucizna, która psuje dyskurs polityczny, programy innych partii i klimat na ulicach. Koalicja dla zradykalizowanych nastolatków, odklejonych, hoolsów-półgłówków i kucoidów-inceli. Ale to chyba i dla Was oczywiste i oczywista to trutka, nie dająca się pomylić z niczym, więc nie ma sensu pisać rzeczy, które już wiecie.

Dlaczego więc nie PSL? Co rusz przecież, kiedy a to liberałowie nakradną, a to lewica nakanapuje, a to PiS coś odjaniepawli, rodzi się wśród poważnych, niegłupich ludzi myśl – a może tym razem ludowcy? Młody lider, brak bulterierów, pociesznie twittujący Piechociński, junior Bartoszewski, sympatyczny rzecznik – wypisz, wymaluj idealna partia środka na czas pogardy. Kiedy jednak porzucić fantazje oraz PR tej partii i przyjrzeć się jej z bliska, wszelka sympatia momentalnie pryska i okazuje się, że trutka nie zawsze ma na opakowaniu skrzyżowane piszczele i czaszkę – czasem zupełnie niewinną koniczynkę.

Pan heheszek Piechociński przy bliższym przyjrzeniu okazuje się dzielnym rzecznikiem grubego ocieplenia stosunków z Chinami i Rosją, a pan miluszek Kosiniak-Kamysz – wrogiem mniejszości seksualnych, który wspiera zaostrzenie aborcji i żywo gwarzy przed kamerą z faszyzującym eksksiędzem. Dodawszy do tego lokalne peeselowskie układy i układziki, które sam jej nowo nabyty kandydat Paweł Kukiz nazywał „zorganizowaną grupą przestępczą”, mamy obraz partii uczciwej jak Platforma Obywatelska, nowoczesnej jak PiS i przejrzyście zarządzanej jak Lewica.

No i właśnie, dodatkowo ten śpiewający nieszczęśnik. Emocjonalny jak nastolatek, naiwny jak dziecko, zapalczywy jak wujek o trzeciej nad ranem na weselu. Rozgrywany przez Kaczyńskiego w tej kadencji jak uczniak, któremu Pan Prezes rozwalił klub, przejął jedną trzecią posłów, a z pozostałych kolejne 30% utracił na rzecz takich nieudaczników jak Konfederosja. Ogólnie – zerowa wiedza, niestabilna emocjonalność i nadmiar chęci, czyli zaraza, która od wieków drąży naszą nieszczęsną Ojczyznę, tym razem we wianuszku sołtysów ich klientelistycznej armii. Mieszanka zdrowa mniej więcej tak jak amfetamina ze smalcem.

Służby, mafie i loże vs „szczęść boże”, czyli magiczny świat Grzegorza Brauna

Korupcja, korupcją – kto nie jest w Polsce umoczony, powiecie. Program! To się liczy! No to zobaczmy. I tu, jak się okazuje, trudno o gorsze propozycje. Chaos, rokosz i państwo z dykty – tak podsumowałbym pomysły ustrojowe Koalicji Polskiej. Odwoływanie posłów to gwarancja chaosu w państwie. Przymusowe referenda – przypomnijmy, że po 1989 roku, ze względu na niską frekwencję, udało się przeprowadzić zaledwie dwa wiążące. Gdybym był wrogim reżimem, zacierałbym ręce na efekty takiego rozwiązania. Dobrowolny ZUS to z kolei bieda na starość i zamordowanie systemu emerytalnego. „Odblokowanie handlu ze wschodem” – porzucenie sojuszy z Ukrainą i Gruzją, jedności w UE w sprawie sankcji wobec Kremla i zbliżenie z Rosją. Tak można by bez końca. Wychodzi mieszanina korwinizmu z interwencjonizmem w proporcjach, jakie dyktuje ułańska polska fantazja. Ruch dwóch gwiazd, przy czym jedna nie jest nawet gwiazdą. Spójność – zero, realizowalność – zero, wiarygodność – żadna.


Powiecie, że d’Hondt, że PiS, że większość konstytucyjna. Jak bardzo Wam serce pęknie, kiedy po wyborach, dla ojczyzny ratowania i zassania zarządów w spółkach skarbu państwa, Polskie Stronnictwo Ludowe, z ciężkim sercem i jeszcze głębszymi kieszeniami, przyjmie warunki pana Jarosława i wejdzie do kolejnej w swoich długich dziejach koalicji?

Od przedwojnia licząc, tańczyli już tango z nacjonalistami, chadekami, komunistami, socjaldemokratami oraz konserwatywnymi liberałami i uwierzcie mi, nie będą zatykać noska, kiedy przyjdzie im się przytulić – dla cywilizowania PiS-u, oczywiście – do kolejnej formalnej lub półformalnej koalicji. Może nawet zostaną w opozycji, ale będzie to opozycja kontrolowana w duchu wschodnim, a nasz Żyrinowski będzie nadawał śpiewająco z podopolskiej wioski.

Pocałunkiem śmierci zaś na koniec obdarzył dla mnie PSL nasz niezłomny instagramer-noblista, fan cywilizacji pozaziemskich, legendarny lider strajków oraz eksprezydent w jednym, z wiekiem rozmieniony na najmniejsze drobne, pan Lech Wałęsa, który jeszcze kilka dni temu robił za gwiazdę na konwencji Koalicji Obywatelskiej.

Drodzy liberalni rodzice, wasza nostalgia już nigdy nie wygra z PiS

Więc jeśli chcecie Polski konserwatywnej, prorosyjskiej, niestabilnej i słabej, konfederacji light i PiS-u dla nieudolnych – PSL to produkt dla Was. Najdłużej żyjącym człowiekiem była Francuzka Jeanne Calment, która przeżyła 122 lata i 164 dni. PSL ma już 124 lata. Proszę was, dajcie już tej partii umrzeć.

A moi kandydaci? Są zawsze na najbardziej lewicowej liście w ofercie. Tym razem mam zupełny luz – są w całej Polsce. Przede wszystkim w Warszawie, Wrocławiu, Poznaniu, Wałbrzychu, Szczecinie, Krakowie, Łodzi, Katowicach, Kielcach  i Białymstoku. Zandberg, Żukowska, Dziemianowicz-Bąk, Ziółkowska, Stabrowska, Kochan, Leśniak, Gdula, Gill-Piątek, Nowicka, Piechna-Więckiewicz, Janoszka. Jeśli tak będzie wyglądał klub Lewicy, będę po raz pierwszy w mojej historii głosowania kontent. A szanse są na to wielkie.

Bio

Przemysław Witkowski

| Poeta, dziennikarz i publicysta
Przemysław Witkowski – poeta, dziennikarz i publicysta; dwukrotny stypendysta Ministerstwa Edukacji Narodowej i Sportu; absolwent stosunków międzynarodowych na Uniwersytecie Wrocławskim; doktor nauk humanistycznych w zakresie nauk o polityce; opublikował „Lekkie czasy ciężkich chorób” (2009); „Preparaty” (2010); „Taniec i akwizycja” (2017), jego wiersze tłumaczono na angielski, czeski, francuski, serbski, słowacki, węgierski i ukraiński.

Komentarze

System komentarzy niedostępny w trybie prywatnym przeglądarki.