Kraj

Czeka nas wszechobecny płacz płodów? Jutro wysłuchanie publiczne w sprawie aborcji

Fot. Przemysław Stefaniak

W czasie referendum będziemy nazywane zabójczyniami, będziemy oskarżane o nienawiść do własnych dzieci. Będziemy wystawiane na język pełen pogardy i mizoginii.

Już jutro odbędzie się w Sejmie wysłuchanie publiczne w sprawie aborcji. Do udziału w nim zgłosiło się blisko 400 osób. Mobilizacja po stronie populistów, prawicy i zwolenników rodzenia dzieci niezdolnych do życia, „byle tylko je ochrzcić”, jest ogromna, w wysłuchaniu weźmie udział m.in. stowarzyszenie Roberta Bąkiewicza, będzie także niezawodne Ordo Iuris, które bierze pieniądze wiadomo skąd. Tu możecie zapoznać się z listą dyskutantów.

Na stronach prawicowych pism i portali można przeczytać rozważania, jak to się stało, że słowo „aborcja” nie jest już straszne. Coraz trudniej szantażuje się kobiety i całą opinię publiczną opowiadaniem o „zabijaniu dzieci”, a język narzucony przez Kościół i prawicę nie paraliżuje już umysłów polityków i dziennikarzy, którzy pytają o aborcję w godzinach największej oglądalności.

Ta debata pozwoli zobaczyć, dlaczego referendum nie jest dobrym pomysłem, tylko pomysłem fatalnym. Mobilizacja i duże pieniądze, jakimi dysponują zwolennicy odebrania kobietom prawa do ich ciał, bezwzględny, manipulacyjny język, dezinformacja, opowieści o strasznych matkach, przed którymi trzeba chronić płody – to wszystko na pewno usłyszymy na sali sejmowej. W przypadku referendum będziemy musiały słuchać tego przez długie miesiące, a w przestrzeni publicznej zewsząd będą atakować nas zdjęcia konfitur, krwawych szczątków oraz płacz płodów.

W czasie kampanii do referendum będziemy nazywane zabójczyniami i oskarżane o nienawiść do własnych dzieci. Będziemy wystawiane na język pełen pogardy i mizoginii. Czy którakolwiek z nas na to zasługuje? Słuchałyśmy tego i tak już zdecydowanie zbyt długo. A przecież wiadomo, że prawicy nie chodzi o żadne życie płodowe, ale o władzę, o podporządkowanie i zawstydzenie kobiet.

75 powodów, dla których referendum w sprawie aborcji to zły pomysł

Chciałabym, żeby debata była merytoryczna, ale jak dotąd nie było na taką miejsca. Prawica ma do zaoferowania okno życia, z którego dziecko może trafić na przykład do siostry Bernadetty, ewentualnie pokój do wypłakania się, jeśli dziecko urodzi się bez głowy. Ma też relikwie – zasuszone kawałki ciała jakiegoś człowieka, które okazują się ważniejsze dla szpitala niż żywa, oddychająca, czująca pacjentka, której szpital pozwala umrzeć na sepsę.

Wysłuchanie publiczne poprzedza rozpoczęcie prac komisji nad czterema złożonymi w Sejmie propozycjami dotyczącymi prawa do aborcji. Dwie z nich to projekty Lewicy, jeden KO i jeden Trzeciej Drogi. Najpilniejszą sprawą jest dekryminalizacja aborcji. W tej chwili za pomoc w aborcji mąż, brat, matka czy przyjaciółka osoby w ciąży mogą pójść do więzienia na trzy lata. Aborcja jest w polskim prawie przestępstwem, a gwałt wciąż jeszcze zaledwie wykroczeniem.

Pokazałyśmy na ulicach, a potem przy urnach wyborczych, że mamy tego dość. Czekamy na spłatę kredytu zaufania. Bez nas nie będzie demokracji.

Nie da się uratować Europy bez głosów kobiet. Francja to wie, a Polska?

Jutro będziemy w Sejmie. Dziennikarki, aktywistki, organizacje pozarządowe. Będziemy relacjonować dla was debatę, będziemy też waszym głosem. Avaaz zbiera też głosy pokazujące, dlaczego prawo do aborcji jest potrzebne. Napiszcie także o swoich motywacjach – nie pozwólmy, by zakrzyczały nas środowiska, które nienawidzą kobiet.

__
Przeczytany do końca tekst jest bezcenny. Ale nie powstaje za darmo. Niezależność Krytyki Politycznej jest możliwa tylko dzięki stałej hojności osób takich jak Ty. Potrzebujemy Twojej energii. Wesprzyj nas teraz.

Katarzyna Przyborska
Katarzyna Przyborska
Redaktorka strony KrytykaPolityczna.pl
Redaktorka strony KrytykaPolityczna.pl, antropolożka kultury, absolwentka The Graduate School for Social Research IFiS PAN; mama. Była redaktorką w Ośrodku KARTA i w „Newsweeku Historia”. Współredaktorka książki „Salon. Niezależni w »świetlicy« Anny Erdman i Tadeusza Walendowskiego 1976-79”. Autorka książki „Żaba”, wydanej przez Krytykę Polityczną.
Zamknij