Kraj

6 prostych czynów patriotycznych, których dokonasz w 2021

Fot. Jakub Szafrański. Ed. KP.

Wiem, że po ZOZO każdy i każda z nas potrzebuje także obywatelskiego wzmocnienia, więc przygotowałam listę kilku skromnych czynów patriotycznych do ogarnięcia w nowym roku. A przecież chcesz zmieniać polską rzeczywistość, bo brunatny to nie jest najfajniejszy odcień.

Na początek uspokoję was. Nie namawiam tu na patriotyzm w stylu prawicowym, który bywa wyczerpujący i wymaga tak ogromnych poświęceń jak uciekanie przed policją po rynnie w bieliźnie ze świetnej, dopiero rozkręcającej się gejowskiej imprezy w Brukseli.

Seksskandal w Brukseli, albo przypadek Józsefa S.

Pomyślcie choćby o najzwyklejszym prawicowo-patriotycznym przymykaniu oczu: na swastyki na ramionach masywnie zbudowanych „rodzin z dziećmi” podczas dorocznego Marszu Niepodległości, na lanie kolejnej żony przez piewcę „naturalnego porządku” i „chrześcijańskich wartości”, na proboszcza obmacującego dzieci, na biskupa podżegającego do przemocy, na maseczki i respiratory bez atestu, nauczycieli bez szczepionek, dwa miliardy na paskudną propagandę TVP i tak dalej. Wydaje się, że przymykanie oczu to nic trudnego, choć przy tej skali i liczbie tematów przykurcz powiek staje się realną groźbą. No ale czego się nie robi dla ojczyzny.

A przecież są i bardziej zaawansowane praktyki patriotyczne. Na przykład wstępowanie do oddziałów rycerzy najświętszej, wojów krucyfiksu, muszkieterów aureoli, zbójcerzy szkaplerza czy niepokonanych kohort z kruchty, żeby walecznie wytłuc wrogów ojczyzny (wiecie, o kogo chodzi: strajkujące kobiety, dzieci z tęczowymi flagami itd.) czy bronić kościołów przed wrogiem. Oczywiście są też zagrożenia – jeśli trafi się nieuświadomiony policjant, to może ci nawet za patriotyczne zrzucenie ze schodów kobiety czy dzieciaka wlepić mandat (no dobra, przesadzam).

Już żadnej z nas nie zawstydzicie! Reportaż z polskich ulic

Jest wreszcie najwyższy poziom prawicowego patriotyzmu, poziom bohaterski, ministerialny. Wprawiający niedowiarków w biblijne osłupienie. Na przykład, kiedy jako minister edukacji zastępujesz program przedmiotów szkolnych arcypolskim programem papieskim i wymiatasz przypadkowych autorów podręczników, żeby dzieci mogły nauczyć się wszystkiego prosto z papieskich encyklik!

– Gdy uczymy podstaw przedsiębiorczości, moglibyśmy wprowadzić fragmenty papieskich encyklik na temat tego, czym jest praca, wolny rynek, sprawiedliwość społeczna. Nie jestem też przeciwnikiem postulatów, aby w najstarszych rocznikach szkół ponadpodstawowych wprowadzić elementy nauczania Jana Pawła II na temat ludzkiej seksualności – wyznaje szczerze minister Czarnek.

Minister Czarnek obiecuje wolność? Tak, ale tylko dla religijnych fanatyków

Tak! W końcu któż może więcej wiedzieć o problemach i przestępstwach seksualnych niż zwierzchnicy Kościoła katolickiego?

Albo kiedy jako minister środowiska czynisz radykalnie patriotyczny krok i czyścisz Polskę z drzew, by łatwiej uczynić Ziemię Polakom podległą i elegancko zabetonowaną. I robisz to tak efektywnie i efektownie, że cały ten lex dostaje twoje nazwisko.

Trzymając w rękach malutkie dzieci, kobiety usiadły na świeżo wyciętych konarach drzew

Albo kiedy jako minister zdrowia nawet na stoku narciarskim rozmawiasz z instruktorem o zdrowiu Polaków i okazyjnie kupujesz od niego maseczki za jedyne pięć milionów. Ktoś może się czepiać, że nie spełniają norm, ale liczą się dobre intencje i rodzina, a twój brat też lubi tego instruktora.

Przykładów jest mnóstwo, ale nie będę ich mnożyć, bo pewnie już rozumiesz, że prawicowy patriotyzm to nie zabawa dla każdego, a jego efekty przekraczają granice tego, co przed 2015 śniło się naszym filozofom.

Wiem, że po roku ZOZO każdy i każda z nas potrzebuje także obywatelskiego wzmocnienia, więc przygotowałam listę kilku skromnych czynów patriotycznych, które nie wzbudziłyby pewnie większego zainteresowania wśród specjalistów z prawicy, ale za to wam nie zajmą dużo czasu i wysiłku. Za to pozwolą przyczynić się do pewnego polepszenia stanu spraw takich jak demokracja, bezpieczeństwo czy edukacja w twoim otoczeniu. Satysfakcja gwarantowana!

I. Idź z tym do pani! Czyli użyj narzędzi prawnych, które masz

Wiele razy słyszę i czytam w kolejnych bulwersujących sprawach, że nie warto, po co od razu pisać skargi, że to pieniactwo. Przecież można się dogadać, zwrócić uwagę pojedynczej osobie, zamiast robić aferę. I właśnie w ten sposób te pojedyncze zaniechania i przemilczenia składają się w bierne, milczące społeczeństwo, które nie reaguje na naprawdę poważne i systemowe nieprawidłowości. A zatem – w tym roku zareaguj!

Ksiądz włazi nieproszony do szpitalnej sali, w której leżysz, i nagabuje cię? Poproś personel o wyproszenie go, napisz skargę do dyrekcji szpitala i do Rzecznika Praw Pacjenta. Bo twoje prawa pacjentki są właśnie łamane, a panoszenie się księży w szpitalach jest częścią systemowego naruszania praw konstytucyjnych. Twoja skarga pomoże innym pacjentkom.

Wchodzą bez pukania na oddział neurologiczny, ginekologiczny… Kapelani w szpitalach

Rząd wprowadza na życzenie fundamentalistów zaostrzenie prawa antyaborcyjnego, które oznacza przyzwolenie na torturowanie ciężarnych? Dołącz do akcji #SkargaKobiet Federacji na rzecz Kobiet i Planowania Rodziny i napisz własną skargę do Europejskiego Trybunału Praw Człowieka. Dzięki pracy, którą już wykonały prawniczki Federy, zajmie ci to pół godziny, a twoja własna skarga do Strasburga to jest coś!

Po twojej ulicy jeździ i nawołuje do nienawiści pogromobus? Zrób zdjęcia i zgłoś skargę na policji. Pięćdziesiąt już złożonych skarg nie zrobiło na prokuraturze wrażenia – pięćdziesiąt tysięcy pewnie zrobi większe.

Słyszysz za ścianą krzyki bitego dziecka? Dzwoń na policję – naprawdę niczym ci to nie grozi, a możesz temu dziecku uratować zdrowie, a czasem nawet życie.

II. Wypisz dziecko z religii. Za udział w chrzcinach podziękuj. Wypisz się z Kościoła

Jeżeli posyłasz dziecko na religię, bo ułatwia to podniesienie średniej albo nie chcesz, żeby się wychylało, to w tym roku idź w ślad gwałtownie rosnącej rzeszy świadomych rodziców i przestań to robić. Szkody, jakie poniesie twoje dziecko na skutek wysłuchiwania przez dwanaście lat antynaukowych i sprzecznych z prawami człowieka treści, będą znacznie większe.

Nie musisz i nie powinnaś też uczestniczyć w rytuałach religijnych, o ile nie bierzesz ich na serio. To nie teatr. Nie chrzcij dziecka pod presją rodziców, bo zapisujesz je bez pytania o zdanie do organizacji, która ten fakt bezwzględnie wykorzysta.

Jeżeli polityczne uwikłanie Kościoła katolickiego, skandale pedofilskie, bezczelne drenowanie publicznego budżetu i ataki na kobiety, dzieci i osoby LGBTQ ze strony ludzi Kościoła stanowią dla ciebie problem etyczny, to wypisz się z tej instytucji na dobre.

A kiedy już się wypiszesz, to koniecznie policz się razem z innymi na Liczniku Apostazji: www.licznikapostazji.pl.

Licznik apostazji bije, Kościół katolicki się wije

III. Potrenuj solidarność – nie atakuj sojuszniczek!

Używamy różnych słów i pojęć, bo jesteśmy z różnych miejsc w czasie i przestrzeni, mamy różne doświadczenia i w związku z tym różne strategie, ale dopóki dążymy do tych samych celów, jak np. respektowanie praw człowieka w Polsce, przeciwdziałanie katastrofie klimatycznej czy doprowadzenie do upadku patriarchatu, pozwólmy działać sobie nawzajem – nawet jeśli wierzymy, że to nasza strategia jest najskuteczniejsza, nasze doświadczenie najdłuższe, a nasze podejście najświeższe.

W przełożeniu na praktykę – zanim dołączysz do kolejnej gorącej inby w mediach społecznościowych, podpiszesz list potępiający kogoś, kogo nie znasz, za coś, o czym gdzieś słyszałeś, autorytatywnie publicznie wypowiesz się w sprawie, którą zrelacjonowała ci kuzynka brata ciotki jednej ze stron konfliktu, i opublikujesz swoje typy na dzbana roku, zastanów się jeszcze raz, czy to na pewno ma sens.

A jak się uda, to poświęć odzyskany w ten sposób czas na sprawdzenie, co słychać u dziewczyn, które stoją właśnie przed sądem za upowszechnienie wlepki Tęczowej Matki Boskiej, może potrzebują twojego wsparcia. Możesz też dorzuć coś do zbiórki na przetrwanie twojego ulubionego NGOsa. Albo dorzuć lajki pod postami dziewczyn, które robią dobrą robotę – zwiększysz im zasięgi!

IV. Weź udział w Narodowym Spisie Powszechnym Ludności i Mieszkań

W tym roku państwo znów organizuje spis powszechny, a w związku z pandemią będzie on miał formę samospisu – dzięki temu więcej osób ma szansę wziąć pełny udział w tym badaniu i sprawić, żeby pewne dane bardziej trafnie oddawały prawdziwy stan rzeczy. Na przykład te dotyczące liczby osób, które uważają się za katolików, a także liczby osób, które czują przynależność do więcej niż jednej narodowości.

Jeżeli należysz do tej większości ludzi w Polsce, która nie chodzi do kościoła, nie przestrzega anachronicznych kościelnych rytuałów i nie utożsamia się z polityką tej instytucji, to poinformuj o tym w spisie.

W spisie powszechnym jest też miejsce na podanie drugiej narodowości, z którą się utożsamiasz – jeśli twoi rodzice albo dziadkowie są Ukraińcami, Łemkami, Żydami, Niemcami, Tatarami, Ślązakami, Wietnamczykami lub kimkolwiek innym, a te korzenie są dla ciebie istotne, daj państwu polskiemu o tym znać.

Narodowo-katolicki mit o Polsce jednego narodu i jednej religii jest zwyczajnie nieprawdziwy, a w ustach wielu polityków stanowi usprawiedliwienie dla kościelnych przywilejów i nacjonalistycznej retoryki. A skoro mowa o politykach…

V. Zapisz się do partii politycznej!

Tak, to już nie będzie skromny czyn patriotyczny, to działanie sążniste i długofalowe, ale naprawdę sensowne. Będąc w partii politycznej, masz po prostu więcej narzędzi do zmieniania rzeczywistości niż jako pojedyncza zapalona patriotka – no i masz wokół siebie osoby, które dążą do tego samego celu.

A przecież chcesz zmieniać polską rzeczywistość, bo brunatny to nie jest najfajniejszy odcień.

VI. Przestań jeść mięso (albo ogranicz)

Każdy krok w kierunku ograniczenia spożycia mięsa ma sens, bo jak już pewnie wiesz, przemysłowa hodowla zwierząt odpowiada w ogromnym stopniu za kryzys klimatyczny. Jeśli potrzebujesz wsparcia merytorycznego, to masz szczęście, bo Zjadanie zwierząt i Klimat to my, czyli dwie świetne książki Jonathana Safrana Foera (i wiele innych na ten sam temat) znajdziesz, jeszcze zanim opuścisz portal Krytyki Politycznej. Tu wkraczasz na pole patriotyzmu globalnego, co oznacza także istotny wzrost satysfakcji.

Po przyjrzeniu się temu wszystkiemu z bliska całkowicie porzuciłem jedzenie mięsa

Znajomi z prawicy na pewno powiedzą ci, że te wszystkie propozycje to jednak nie to samo, co porządna szarża ze szwadronem świętej inkwizycji na trzynastolatka w tęczowej maseczce, względnie ostra sesja mowy nienawiści o czerwonej/czarnej/tęczowej zarazie z biskupem Jędraszewskim. No i powiem ci, że mają rację – to zupełnie co innego.

***

Ten artykuł nie powstałby, gdyby nie wsparcie naszych darczyńców. Dołącz do nich i pomóż nam publikować więcej tekstów, które lubisz czytać

Agata Diduszko-Zyglewska
Agata Diduszko-Zyglewska
Polityczka Lewicy, radna Warszawy
Dziennikarka, działaczka społeczna, polityczka Lewicy, w 2018 roku wybrana na radną Warszawy. Współautorka mapy kościelnej pedofilii i raportu o tuszowaniu pedofilii przez polskich biskupów; autorka książki „Krucjata polska” i współautorka książki „Szwecja czyta. Polska czyta”. Członkini zespołu Krytyki Politycznej i Rady Kongresu Kobiet. Autorka feministycznego programu satyrycznego „Przy Kawie o Sprawie” i jego prowadząca, nominowana do Okularów Równości 2019. Współpracuje z „Gazetą Wyborczą" i portalem Vogue.pl.
Zamknij