Subskrypcja na Pana Boga
Brunatny amerykański technofeudalizm w Polsce to nie tylko platformy społecznościowe i rada przy Ministerstwie Cyfryzacji pełna lobbystów z Big Techów. To również apka do modlitwy.
Brunatny amerykański technofeudalizm w Polsce to nie tylko platformy społecznościowe i rada przy Ministerstwie Cyfryzacji pełna lobbystów z Big Techów. To również apka do modlitwy.
O ile Braun i Korwin śliniący się do putinowskiej Rosji czy Mentzen i Bosak bratający się z jawnie antypolską niemiecką AfD to przypadki zarówno gorszące, jak i niebezpieczne, jeszcze groźniej robi się, kiedy spojrzymy na polityków i popleczników PiS klękających poddańczo przed potęgą Stanów Zjednoczonych.
Koalicja rządząca uchwala budżet z 23 miliardami deficytu na NFZ, więc politycy koalicji rządzącej biorą udział w corocznej prywatnej zbiórce mającej łatać dziury w finansowaniu NFZ. Czego nie rozumiecie?
Kampania wyborcza w 2027 roku zapowiada się fantastycznie. Przygotujcie się na jeszcze więcej szczucia na mniejszość ukraińską w Polsce, więcej zachęcania do polexitu, więcej polityków z dorobionymi cycami i więcej Dariuszów Mateckich, bo widocznie jeden to niewystarczająca kara dla naszej umęczonej ojczyzny.
Niektórzy mówią, że Polacy nie są w stanie się zjednoczyć w obronie wspólnego interesu, ale to nieprawda. Polacy już dawno zjednoczyli się w obronie wspólnego interesu. Tylko akurat nie wy.
Dyplomatyczne gesty Zachodu wobec Palestyny to iluzja postępu. O rozwoju sytuacji decydują ci, którzy normalizują przemoc i nienawiść.
Przed finałem niechcianych przez FIFA Mistrzostw Świata kobiet w 1971 roku kobiece ciała znów stały się polem bitwy w wojnie o emancypację. Bitwy wygranej i przegranej jednocześnie.
Nowe zasady 800 plus dla Ukraińców są prezentem dla Kremla – uderzą w dzieci, osłabią integrację i pogłębią podziały w Polsce.
On jest wybitnym napastnikiem, ona wybitną napastniczką. On zarabia w tydzień więcej niż ona przez cały sezon. Nie, nie dlatego, że „rynek tak zdecydował”.
Jak oddaliśmy życie prywatne w ręce amerykańskich handlarzy danymi, tak sferę publiczną oddaliśmy w ręce amerykańskiego rządu.