Ale wyrwał! Der Onet murem za mundurem, Stanowski kupuje Sroczyńskiego
Dlaczego Onet, Kanał Zero i stare redakcje mówią dziś jednym głosem? Winni są… Niemcy.
Dlaczego Onet, Kanał Zero i stare redakcje mówią dziś jednym głosem? Winni są… Niemcy.
Mimo że pierwszy wspólny utwór opublikowali kilka dni temu Mata, od dawna zapowiadający start w wyborach prezydenckich w 2040 roku, i uwielbiana przez miliony Fagata, marzy mi się, by do gry o najwyższą stawkę weszli Helena Englert i Jan Lubomirski-Lanckoroński – postaci jakże symptomatyczne dla polskiej dyskusji o przywilejach, wpływach i władzy.
Donald Tusk na wyrok dotyczący ujednolicenia prawa między Polską a UE, ostatnim stabilnym sojusznikiem, odpowiada, że „nikt nie będzie nam niczego narzucać”. Tylko jakie realne alternatywy mogą dziś zaproponować polskie władze?
Wybory przewodniczącej Polski 2050 pokazały, że partia jest podzielona tak, jakby sama miała czym się dzielić. Tymczasem staje się coraz bardziej wątpliwe, by dociągnęła do wyborów w 2027 roku choćby w strzępach.
Jeśli nauczyciele w tym tygodniu masowo zaczną wyrzucać krzyże do koszy na śmieci w akcie solidarności z koleżanką z Kielna, będzie to najlepszy dowód na to, że polską szkołą rządzi ideologia woke. Ale jeśli nie…
Światopoglądówka nie daje o sobie zapomnieć. „Radykalne” Razem konsekwentnie odcina się od skojarzeń z aborcją, queerami i wstrzykiwaniem marihuany, Tusk wyciera podłogę marszałkiem Czarzastym i ministrą Dziemianowicz-Bąk, a dzięki Trumpowi do łask wróciła wojna z narkotykami.
Wszyscy byśmy chcieli, żeby sztuka miała taki wpływ, o jakim marzyli artyści awangardowi, żeby przebudowała całość życia. To się nie wydarzyło, co wcale nie oznacza, że sztuka jest bezbronna – mówi autor „Zmierzchu magów”.
Autorka „Bezradnych i romantycznych” opowiada o 10 latach pracy jako nauczycielka języka polskiego – zmianach, reformach, kanonie, polityce i o tym, po jakie książki w dorosłym życiu powinni sięgać absolwenci i absolwentki polskiej szkoły.
W kolejnym przeglądzie prasy piszemy o wyborach przewodniczących Nowej Lewicy i Polski 2050, chwaleniu prezydenta Nawrockiego przez demontujące UE zaplecze Donalda Trumpa oraz nagrodach Grand Press, które coraz rzadziej honorują najlepsze materiały dziennikarskie, a częściej betonują stare hierarchie.
Bez muzeum komunizmu będziemy dalej gumkować 50 lat polskiej historii, zamiast namysłu oferując lęki i fantazje o ezoterycznym zjawisku na ziemiach polskich z obcego nadania.