Skromny był, dla ludzi chciał dobrze, Wampira powiesił, czyli Gierek w cudzysłowie i bez
Czy „Gierek” to balsam dla duszy nostalgików za PRL, czy może raczej manifest kaczystowskiej dumy?
Czy „Gierek” to balsam dla duszy nostalgików za PRL, czy może raczej manifest kaczystowskiej dumy?
Droga do przełamującej PO-PiS-owy monopol polskiej Ampelkoalition daleka.
Ustawa antycovidowa, w którą Jarosław Kaczyński zainwestował swój autorytet polityczny, padła. Czy Jarosław Kaczyński utracił swój legendarny polityczny instynkt? A może nawet kontakt z rzeczywistością?
Od ponad miesiąca cały świat zastanawia się: „wejdą czy nie wejdą”? Czy zgromadzone u granic Ukrainy rosyjskie wojska przekroczą je, czy nie? Czy dojdzie do kolejnej wojny, zaboru jakiejś części ukraińskiego terytorium, a może siłowej wymiany władzy w Kijowie?
Nie zdziwi mnie, jeśli lider Porozumienia znów zostanie ministrem, po raz kolejny u Tuska, a zarzucenie „konserwatywnej kotwicy” okaże się konieczną ceną, by odsunąć PiS od władzy.
Co nie wyszło? Wyliczmy: scenariusz, reżyseria, dramaturgia, aktorstwo. Czyli niemal wszystko.
Listy wyborcze nie są sakramentem, lecz narzędziem do celu, jakim jest zmiana władzy w Polsce.
Reformy PiS są jak gwałtowny atak pancernych zagonów, który ma zneutralizować i uciszyć przeciwników, a osłaniany jest przez artyleryjski ostrzał propagandy prorządowych mediów.
Nauka, do której dziś często się odwołujemy, przez wieki tworzona była przez białych, pochodzących z Zachodu mężczyzn, których badania i teorie ignorowały inne doświadczenia, pozycje i sposoby myślenia.
Jesienią 2020 roku Jakub Żulczyk napisał, że „Andrzej Duda jest debilem”. Mocne, wyraziste, ale w kontekście całego wpisu, z którego wyrwane jest to zdanie, uzasadnione. Tak też uznał sąd.