Inicjatywa Wschód: po pełnię praw i połowę władzy
Kobiety czują się zrezygnowane, dojechane, wkurwione, zmęczone, nie czują, że politycy w ogóle je reprezentują, uważają, że politycy to kłamcy – mówi Ania Pięta z Inicjatywy Wschód.
Kobiety czują się zrezygnowane, dojechane, wkurwione, zmęczone, nie czują, że politycy w ogóle je reprezentują, uważają, że politycy to kłamcy – mówi Ania Pięta z Inicjatywy Wschód.
Daniel Petryczkiewicz czyta „Społeczeństwo populistów” Sierakowskiego i Sadury oraz „Róże Orwella” Rebekki Solnit.
Jedyne, na co było stać polski rząd w sprawie Odry, to… wpuszczenie do Kanału Gliwickiego wody utlenionej, mającej ponoć zneutralizować zagrożenie związane ze złotą algą. To trochę tak, jakby na raka nerek zaordynować paracetamol.
Rytualna podróż to złudzenie, przynosi zmianę tylko bohaterom eposów. Łono natury dawno zostało rozjebane – mówi Michał Książek, autor „Atlasu dziur i szczelin”.
Kto i dlaczego zagłosował przeciwko okrojonym przepisom dotyczącym odtwarzania zasobów przyrodniczych?
Kapitał wyborczy najlepiej zbija się na tym, co się zbudowało, a nie na tym, co się uchroniło przed zabudową. Przyszedł więc czas na patorewitalizacje przyrodnicze.
Może motywacją do zmiany zachowań będą pieniądze? Bo mimo że staramy się tę wiedzę wypierać, to koszenie trawników finansowane jest z naszych podatków.
Patopasjonaci quadów czują się bezkarni i umawiają się przez media społecznościowe jak kibole na ustawki.
Wybór terminu publikacji projektu ustawy klimatycznej nie jest przypadkowy. Już w tym tygodniu będziemy obchodzić Międzynarodowy Dzień Ziemi, a kampania wyborcza rozkręca się na dobre.
Gdy wpiszemy w wyszukiwarkę hasło „bobry w Polsce”, otrzymamy nie tylko garść informacji przyrodniczych, ale też szereg wyników, które można streścić w słowach: „bóbr europejski, szkodnik pod ochroną prawa”.