Gaza to także nasza sprawa
Gaza nie jest „daleko” – to papierek lakmusowy naszej cywilizacji.
Gaza nie jest „daleko” – to papierek lakmusowy naszej cywilizacji.
Rosjanin Petrov, czarny Amerykanin Andrews i Cafferkey z Irlandii zginęli w stalowej burzy razem, broniąc Ukrainy. Łączyła ich niezgoda na imperializm i autorytaryzm pod każdą postacią.
Ludobójstwo wymaga wysokich technologii. IBM użyczał ich nazistom, Microsoft – Izraelowi.
Dzięki błyskotliwemu stylowi oraz sięgnięciu do mitów narodowych i bohaterów nieoczywistych z punktu widzenia komunistów, „Siedem polskich grzechów głównych” zdystansowało wcześniejsze publikacje, w których „partyzanci” mieli nadzieję znaleźć ideową legitymację.
Ukraińcy patrzą dziś na Polskę z mieszanką wdzięczności, rozczarowania i gorzkiego humoru.
Drony nad Polską mogą siać strach, ale prawdziwym problemem jest bezradność państwa wobec kryzysu i rosyjskich fake newsów.
Czwartego roku pełnoskalowej wojny w Ukrainie Polska wciąż nie przygotowała obywateli na kryzys. Podlasie zna już dźwięk szahedów, ale wciąż nie wie, jak się zachować w razie ataku.
Co w Kielcach śmierdziało bardziej – kwas masłowy czy polityczna hipokryzja?
Pod wpływem trumpizmu i wojen w Ukrainie i Gazie, Dolina Krzemowa i jej ludzie wydają się skręcać ideologicznie na prawo. Skrupuły wobec pracy dla wojska znikają; nie przeszkadza też to, że sektor obronny gwarantuje lukratywne kontrakty.
Hipokryzja Zachodu w kwestii interwencji zbrojnych poważnie szkodzi jego wiarygodności i pozycji na arenie międzynarodowej.