Polska broń jądrowa? „To przeniosłoby nas do szarej strefy bezpieczeństwa”
Nie wyobrażam sobie sytuacji, w której Amerykanom by zależało na „ubombowieniu” Polski. Przykład izraelski nie przystaje zupełnie do naszej sytuacji.
Nie wyobrażam sobie sytuacji, w której Amerykanom by zależało na „ubombowieniu” Polski. Przykład izraelski nie przystaje zupełnie do naszej sytuacji.
Człowiek wciąż nie dopuścił do ruchu w pełni autonomicznego samochodu osobowego, który nie powodowałby kuriozalnych sytuacji na drodze. Za to od dłuższego czasu intensywnie opracowuje autonomiczne maszyny służące do likwidowania wrogów.
Mówiono, że żyjemy w czasach końca nie tylko historii, ale także ideologii. Ale pustkę po uwiędłych ideach liberalizmu zastąpiła nowa ideologia. Jej wyznawcy stają na czele państwa po to, by je zniszczyć.
Monachium pokazało jedno: Ameryka idzie swoją drogą, a Europa zaczyna to rozumieć. Pytanie brzmi, czy zdąży się dozbroić, zanim wyborcy zmienią jastrzębi na partie „pokoju”.
Lata kryzysu wytworzyły społeczną podklasę, której rozmiar co najmniej do czasów powojennych nie wrócił do skali znanej sprzed 1929 roku – mówi autor książki „Zredukowani”.
Zawsze będą istniały jednostki, których nie da się przykroić do ram żołnierza – ani wrzaskiem majora, ani nawet groźbą więzienia. Trzeba by je jakoś gwałcić moralnie, a coś takiego nie mieści się w ludzkim sumieniu.
Nie naprawimy oddolnie tego, że państwo odmówiło wykonywania swoich konstytucyjnych i ustawowych obowiązków. Patrzymy na tę Amerykę, na Trumpa, na bezduszne ICE i te same osoby i media, dla których to, co dzieje się na Podlasiu, jest akceptowalne, załamują ręce nad złem w Stanach Zjednoczonych.
Wojna w Ukrainie jest uważnie obserwowana z Pekinu i elity KPCh wyciągają wnioski. Na pewno zauważono, że między innymi za sprawą korupcji „operacja specjalna”, która miała trwać trzy dni, trwa już czwarty rok.
Informacje o zagranicznych turystach, którzy przyjeżdżali do Bośni w czasie wojny, by za opłatą móc strzelać do mieszkańców Sarajewa, wstrząsnęły światem pod koniec ubiegłego roku. O wyjątkowości tamtej wojny i jej „długim trwaniu” rozmawiamy z pisarzem, dla którego – podobnie jak dla wielu jego rodaków – temat „safari” nie jest nowy.
To zaskakujące, że Razem nie połączyło kwestii bezpieczeństwa ze swoimi postulatami podatkowymi i nie podniosło postulatu: w sytuacji, gdy musimy się zbroić, nie stać nas na podatkowe przywileje dla najbogatszych.