Teraz już rozumiecie, jak działa historia „na żywo”?
Jak mogło dojść do pogromów, do utraty niepodległości, do ludobójstwa? Odpowiedzi na te pytania przynoszą dziś codzienne wydarzenia.
Imperium wolności i nierówności.
Jak mogło dojść do pogromów, do utraty niepodległości, do ludobójstwa? Odpowiedzi na te pytania przynoszą dziś codzienne wydarzenia.
Hipokryzja Zachodu w kwestii interwencji zbrojnych poważnie szkodzi jego wiarygodności i pozycji na arenie międzynarodowej.
Supremacjoniści od Modiego po Putina wiedzą, że kto kontroluje historię, ten kontroluje przyszłość. Fałszują podręczniki, wymazują całe narody i usprawiedliwiają przemoc religią czy rasą.
Z punktu widzenia reżimu Putina racjonalnym ruchem jest zgoda na rozejm i odbudowa własnej siły – możliwa zwłaszcza jeśli zostaną zdjęte sankcje – i kolejny atak za kilka lat – mówi politolog Daniel Szeligowski.
To, że w mieście nie ma znaczącej przestępczości, nie znaczy, że Trump nie może wysłać wojska, by ją stłumiło.
Dokładnie osiem lat temu w Charlottesville neonazista wjechał w tłum, zabijając obrończynię praw człowieka. Ale historia zamachów terrorystycznych przy użyciu pojazdów ma w USA długą tradycję.
Postideologiczna „fajna dyktatura”, łącząca wiralowy marketing z ciągłym stanem wyjątkowym, masowe inkarceracje i kryptowaluty – oto dzisiejszy Salwador w pigułce.
W Polsce mamy tendencję do traktowania Rosji jako osobnego przypadku, tłumacząc tamtejszą politykę wyjątkową imperialną mentalnością Rosjan. Co przesłania uniwersalny mechanizm zwijania demokracji, widoczny dziś także w USA.
Rozmowa Patrycji Wieczorkiewicz z Pawłem Mościckim z Polskiej Akademii Nauk, autorem książki „Gaza. Rzecz o kulturze eksterminacji”.
Kto chciałby iść do kina na jawną propagandówkę amerykańskiej armii? A jednak chodzimy i nawet nam się podoba.