Pomagała uchodźcom z Ukrainy. Dlaczego wróciła do Rosji?
„Działamy dalej” – pisała rzeczowo na Instagramie, jakby nie robiła nic, za co rosyjskie władze mogłyby ją ukarać.
Kraj, który broni swojej wolności – i uczy Europę odwagi.
„Działamy dalej” – pisała rzeczowo na Instagramie, jakby nie robiła nic, za co rosyjskie władze mogłyby ją ukarać.
Nikt nawet nie próbuje odpowiedzieć na pytanie, co trzeba by zrobić, żeby ukraińska produkcja rolna nie doprowadziła do załamania rolnictwa w Unii.
Kinga Dunin czyta „Drabinę” Eugenii Kuzniecowej i „Ja, która nie poznałam mężczyzn” Jacqueline Harpman.
Rdzeniem emocjonalnym niemieckiego podejścia do Rosji jest strach przed drażnieniem niedźwiedzia czy też pewien rodzaj nieśmiałości.
„Centralnie o Wschodzie” – tak brzmi dewiza podcastu „Blok wschodni”, który prowadzą Paulina Siegień i Wojciech Siegień.
Podczas wojny kobiety i dziewczęta stają się ofiarami agresji, bojowniczkami, aktywistkami, uchodźczyniami i samotnymi matkami.
Granicyzacja oznacza całkowity prymat idei szczelności granicy, przedkładany ponad obowiązuje prawo, przy jednoczesnym unieważnieniu rzeczywistości dziejącej się po drugiej stronie granicy.
Czy świadomość zagrożenia za strony Rosji przyniesie społeczne poparcie dla bardziej zdecydowanych działań wspierających Ukrainę?
Ukraińców najbardziej bolą obrazki wysypywanego zboża. Uderzają w pamięć o Hołodomorze, wielkim głodzie urządzonym w latach 30. XX wieku przez wierchuszkę ZSRR.
Rolnicy nie tylko nie wydają się podatni na prawicową demagogię, ale sprawiają wrażenie nieufnych wobec wszystkich próbujących im mówić, co mają robić.