Mieliśmy prawo, mamy algorytm
Prawdopodobnie grozi nam państwo nadzoru dziadowskiego. Takie, które gdy kupi trzy nowe technologie, to jedną zgubi, drugą zepsuje, a tylko z trzeciej skorzysta.
Technologiczni giganci zarządzają naszą uwagą jak swoją własnością i wzmacniają polaryzację. A my pokazujemy naukę i technologię, które mogą działać inaczej – dla ludzi, nie przeciw nim.
Prawdopodobnie grozi nam państwo nadzoru dziadowskiego. Takie, które gdy kupi trzy nowe technologie, to jedną zgubi, drugą zepsuje, a tylko z trzeciej skorzysta.
Polskie instytucje sektora cyfrowego podlegające administracji publicznej są ofiarą brutalnej gry o polityczne strefy wpływów pomiędzy frakcjami, grupami towarzyskimi czy biznesowymi w „rodzinie Zjednoczonej Prawicy”.
Po pierwsze, sztuczna inteligencja potrzebuje materialnej infrastruktury – a zatem trudności pojawiają się wszędzie tam, gdzie zadanie wykracza poza przetwarzanie danych.
„Spięcie” to projekt współpracy międzyredakcyjnej pięciu środowisk, które dzieli bardzo wiele, ale łączy gotowość do podjęcia niecodziennej rozmowy. Klub Jagielloński, Kontakt, Krytyka Polityczna, Kultura Liberalna i Nowa Konfederacja co kilka tygodni wybierają nowy temat do dyskusji, a pięć powstałych w jej ramach tekstów publikujemy naraz na wszystkich pięciu portalach. Pod czujnym okiem „Wielkiego Brata” W […]
Banki upadają i będą upadać, a płacić za to zawsze będą podatnicy. A przecież nie musi tak być.
W Australii Google i Facebook płacą mediom za korzystanie z ich treści. Teraz walczą z podobnymi regulacjami w innych krajach.
Prawie połowa autorów co najmniej dziesięciu artykułów naukowych doświadczyła wirtualnej przemocy w postaci podważania ich wiarygodności, ale także szantażowania pobiciem, zabójstwem czy – w przypadku kobiet – gwałtem.
Śpiesz się, bo jeśli zostaniesz w tyle, rynek pracy nie będzie cię potrzebować. Nie musisz obawiać się jutra, tylko zapłać.
Gdy Vice coraz mocniej stawiał na poważne dziennikarstwo, rosły też problemy. Mur między redakcją a działem reklamy, z którego Vice dostaje większość swoich przychodów, okazał się dziurawy.
Jeśli chcemy, żeby mieszkańcy Europy cieszyli się wysokimi dochodami, zdrowiem i czystym środowiskiem naturalnym, konieczne jest uzyskanie niezależności pod względem dostaw chipów. Ostatnie dwie dekady pod tym względem UE jednak przespała.