Dlaczego warszawskie referendum okazało się klapą?
Przede wszystkim zawiódł timing i typowe przeszacowanie wpływu afer na postrzeganie rzeczywistości przez wyborców. Ale jest też coś, czego organizatorzy nie zrozumieli na temat dzisiejszej Warszawy.
Ci, którzy głoszą wartości, których sami nie praktykują.
Przede wszystkim zawiódł timing i typowe przeszacowanie wpływu afer na postrzeganie rzeczywistości przez wyborców. Ale jest też coś, czego organizatorzy nie zrozumieli na temat dzisiejszej Warszawy.
377 posłów zagłosowało za ustanowieniem 2027 Rokiem Objawień Matki Bożej Gietrzwałdzkiej. Przeciw było zaledwie 25. Jeśli myślicie, że nie da się upaść niżej – nie mam dobrych wiadomości.
Gdy rok temu Charlie Kirk zginął od kuli zamachowca, wielu komentatorów spodziewało się, że jego śmierć zostanie wykorzystana do zaostrzenia masowych represji wymierzonych w lewicę i stworzenia mobilizującego radykalnie prawicową bazę kultu. Tak się nie stało – dlaczego?
W nowym odcinku podcastu „Blok wschodni” zastanawiamy się, jak mogłoby dojść do sytuacji, w której Polska stałaby się krajem w obszarze wpływów Moskwy i jak zmieniłoby to naszą rzeczywistość.
Podczas gdy polska lewica od lat walczy o odzyskanie wpływu na społeczeństwo, Die Linke przeżywa niezwykły renesans, choć jeszcze niedawno była niemal martwa. Teraz może wygrać wybory w Berlinie.
Zbigniew Ziobro jest jak Adam Mickiewicz – nawet umierając na emigracji, będzie dzierżył klucze do polskiej duszy. Podobnie jak Tomasz Sakiewicz – nawet jeśli skończy w więzieniu.
Spory symboliczne oparte są na emocjach, a nie na merytoryce. I to w nich najbardziej pociągające. To dlatego polska opinia publiczna od dwóch tygodni kłóci się o kaszotto, a nie o to, że Związek Nauczycielstwa Polskiego zapowiedział w sierpniu pogotowie strajkowe.
Mateusz Morawiecki ma za uszami pompy ciepła, Polski Ład i oddanie Ukraińcom niezawodnego sowieckiego sprzętu, ale może się odgryźć dawnym towarzyszom subwencją, aborcją i kryptowalutami.
Przypadek włoski pokazuje, że radykalnie prawicowa demagogia może być niekompatybilna z faktycznym rządzeniem, a zarazem bardzo skuteczna w zatruwaniu debaty publicznej i osłabianiu standardów demokratycznych.
AfD przekuwa wschodnioniemieckie poczucie marginalizacji w wizję Niemiec mniej zachodnich, bardziej suwerennych i otwartych na Rosję. Skąd bierze się siła tej opowieści?