Czy sądzić też za śmierć koni? Ofiary wojny to nie tylko ludzie
Zwierzęta też giną na wojnie. Nie tylko domowi towarzysze, ale i wiele tysięcy zwierząt hodowlanych.
Zwierzęta też giną na wojnie. Nie tylko domowi towarzysze, ale i wiele tysięcy zwierząt hodowlanych.
Czy pomagamy już tylko uchodźcom z Ukrainy? Czy zapomnieliśmy o naszych, polskich, dzieciach, porzuconych psach albo bezdomnych?
„Nie mają jeszcze imion, ale chyba nazwiemy je Sodoma i Gomora”. Dwa kundle przyjechały wraz z 250 innymi psami uratowanymi z ulic Lwowa, Iwano-Frankiwska i innych miast i wsi.
Szukają narkotyków, materiałów wybuchowych i ludzi pod gruzami, patrolują ulice i pilnują porządku. A potem? Emerytura, którą od niedawna regulują przepisy. Czy to znaczy, że możemy się już nie martwić o psy i konie pracujące w służbach mundurowych?
To też będą ofiary, choć nieobjęte żadną pomocą humanitarną. Rozmawiamy z Karoliną Kuszlewicz.
Nie ma ruchu prozwierzęcego bez chęci zabraniania praktyk krzywdzących zwierzęta. Zakazy są przy tym zarówno wyrazem umiarkowania, jak i radykalizmu.
Salmonella, kury nafaszerowane antybiotykami i mięso z nielegalnych ubojni – tak wygląda polski przemysł spożywczy.
Rolnicy z AGROunii przywieźli ze sobą do Warszawy już nie zwłoki ani nie odrąbaną głowę świni, ale dwa żywe prosięta, które stały się rekwizytem w czasie protestu.
Obecny system produkcji żywności to system ofiar, które tracą życie, pieniądze, zdrowie, miejsce bytowania, środowisko naturalne.
Hanna Gill-Piątek interweniowała w sprawie myśliwych i polowań na terenach objętych stanem wyjątkowym. Ministerstwo się wycofało.