To nie jest kraj dla rodzin zastępczych. Nic dziwnego, że jest nas coraz mniej [rozmowa]
Zamiast systemowego wsparcia – ocena niedostateczna i hejt na ulicy. Rodzice zastępczy opowiadają o swojej codzienności.
Zamiast systemowego wsparcia – ocena niedostateczna i hejt na ulicy. Rodzice zastępczy opowiadają o swojej codzienności.
Brak woli politycznej, by bronić strony słabszej, można napotkać na każdym kroku. I to coraz rzadziej jest wina sądów, a coraz częściej władzy centralnej i samorządowej.
Skracanie dnia czy tygodnia roboczego postrzegane jest nie jako cel sam w sobie – szerokie, społeczne dzielenie owoców rosnącej od dekad wydajności pracy, a jako środek do celu, którym miałaby być wyższa produktywność osiągana w krótszym czasie.
Tusk i spółka poświęcili już na ołtarzu politycznej skuteczności takie ideały jak wolność i prawa człowieka, a politykę społeczną powoli zastępuje filantropia, symbolizowana przez posłankę PO, córkę milionera z workiem ziemniaków.
O bezpieczeństwie mówi się w polityce dużo, o odporności – nadal za mało.
Bardziej niż o zapowiadanych podwyżkach Ministerstwo Infrastruktury powinno myśleć o wprowadzeniu biletów miesięcznych, które byłyby uznawane zarówno przez PKP Intercity, jak i przez przewoźników regionalnych.
Jeszcze groźniejsza niż finansjalizacja mieszkalnictwa byłaby finansjalizacja kluczowej infrastruktury. Oznaczałaby otwarcie na szeroką prywatyzację publicznych zasobów oraz wzrost cen usług publicznych.
W Niemczech pojawiają się głosy wspierające wprowadzenie poboru dla wszystkich, niezależnie od płci. Myślę jednak, że byłoby to trudne do przeforsowania – mówi Małgorzata Kopka-Piątek, analityczka w Instytucie Spraw Publicznych.
Do spuścizny politycznej Aleksandry Leo, Szymona Hołowni, Mirosława Suchonia, Pauliny Hennig-Kloski i całej tej zbieraniny dojdzie kolejna kradzież publicznych pieniędzy. W białych rękawiczkach i pod osłoną prawa.
Polityka prodemograficzna ponosi porażki w kolejnych krajach i trudno wskazać skuteczne sposoby zachęcania ludzi do posiadania dzieci. Może więc warto skupić się na przygotowaniach do życia w realiach depopulacji?