Bunt Mikołajów. Francuska skrajna prawica zyskuje nowego sojusznika
Opór antyfiskalny, niechęć do „socjalu” i ksenofobia – francuski Nicolas płynnie łączy to całość, otwierając drogę dla skrajnej prawicy w wydaniu całkowicie neoliberalnym.
Opór antyfiskalny, niechęć do „socjalu” i ksenofobia – francuski Nicolas płynnie łączy to całość, otwierając drogę dla skrajnej prawicy w wydaniu całkowicie neoliberalnym.
W lewicowym myśleniu o państwowości oczywistym założeniem jest naprawianie tego, co się zepsuło. W prawicowym – wyrzucanie wszystkiego, co „nie działa”, na śmietnik.
Szefostwo Jeremiasa podważa legalność rozpoczętego 3 czerwca strajku, za którym opowiedziało się ponad 70 proc. załogi. Nie pomogła nawet wizyta ministry pracy Agnieszki Dziemianowicz-Bąk, która potwierdziła, że zarówno spór, jak i strajk są zgodne z polskim prawem, w tym konstytucją.
Zamiast systemowego wsparcia – ocena niedostateczna i hejt na ulicy. Rodzice zastępczy opowiadają o swojej codzienności.
Brak woli politycznej, by bronić strony słabszej, można napotkać na każdym kroku. I to coraz rzadziej jest wina sądów, a coraz częściej władzy centralnej i samorządowej.
Skracanie dnia czy tygodnia roboczego postrzegane jest nie jako cel sam w sobie – szerokie, społeczne dzielenie owoców rosnącej od dekad wydajności pracy, a jako środek do celu, którym miałaby być wyższa produktywność osiągana w krótszym czasie.
Tusk i spółka poświęcili już na ołtarzu politycznej skuteczności takie ideały jak wolność i prawa człowieka, a politykę społeczną powoli zastępuje filantropia, symbolizowana przez posłankę PO, córkę milionera z workiem ziemniaków.
O bezpieczeństwie mówi się w polityce dużo, o odporności – nadal za mało.
Bardziej niż o zapowiadanych podwyżkach Ministerstwo Infrastruktury powinno myśleć o wprowadzeniu biletów miesięcznych, które byłyby uznawane zarówno przez PKP Intercity, jak i przez przewoźników regionalnych.
Jeszcze groźniejsza niż finansjalizacja mieszkalnictwa byłaby finansjalizacja kluczowej infrastruktury. Oznaczałaby otwarcie na szeroką prywatyzację publicznych zasobów oraz wzrost cen usług publicznych.