Kos. Bohater z podręcznika, który został ziomkiem
Wątek niewolniczo-pańszczyźniany czyni „Kosa” dużo ciekawszym filmem historycznym, niż jakikolwiek polski film biograficzny o narodowym bohaterze powstały w ostatnich latach.
Przeszłość to pole bitwy, bo kto ma władzę nad historią, ma władzę nad przyszłością.
Wątek niewolniczo-pańszczyźniany czyni „Kosa” dużo ciekawszym filmem historycznym, niż jakikolwiek polski film biograficzny o narodowym bohaterze powstały w ostatnich latach.
Czy możliwe jest, że Instytut Zachodni im. Zygmunta Wojciechowskiego nie jest świadomy tego, kogo u siebie zatrudnia?
Brat mojego dziadka został zamordowany przez ludzi, którzy dziś są stawiani przez państwo polskie za przykład moralności dla polskiej młodzieży – mówi prof. Jan Grabowski.
Historyk sztuki i kurator Michał Szymko opowiada o wystawie poświęconej współczesnej sztuce łemkowskiej.
Francuscy badacze są zgodni w odrzuceniu czarnej legendy Napoleona, przedstawianego czasem jako prekursor Adolfa Hitlera – za sugerowanie tej interpretacji niektórzy atakują film Scotta – jednak spierają się o wszystko inne.
Wznowienie dyskusji o akcji „Wisła”, jak wiadomo, natychmiast pociągnie za sobą wznowienie dyskusji o zbrodniach na Wołyniu i oskarżenia, że Ukraina nie ekshumuje zwłok zamordowanych, na co strona ukraińska odpowie, że zajęta jest grzebaniem ginących teraz żołnierzy.
Historia mas, queery, kobiety to nie są żadne sensacje XX wieku, to jest przeszłość, która nam się zdarzyła. Paulina Małochleb pyta Joannę Kuciel-Frydryszak i Grzegorza Piątka o to, co jeszcze zostało do zrobienia w przybliżaniu społeczeństwu ludowego zwrotu w historiografii.
Pośmiertne zwycięstwo Romana Dmowskiego z perspektywy Grossa polega na tym, że PiS wygrał w wyborach w 2015 r., ponieważ Polacy są w większości endekami, żywiącymi archetypiczne uczucie obrzydzenia i pogardy wobec Innego.
Minimum oczekiwań historyków to autonomia dla badaczy i rzeczywiste odpolitycznienie instytucji naukowych. Rozmawiamy z prof. Dariusz Libionką, historykiem, redaktorem naczelnym rocznika „Zagłada Żydów”.
Za cztery dni na Lwów spadną rakiety, odwet za atak dronami w Moskiewskim City. Będziemy już wtedy w Brodach, u kresu pogranicza.