Zielonka: Populiści wygrywają, bo demokracja przestała spełniać swoje zadanie
Odsuwanie od władzy kolejnych skompromitowanych polityków prawicy ani trochę nie zmniejsza popytu na populizm.
Kryzys migracyjny, klimatyczny, pandemia, wojna za miedzą, sprzeciw wobec demokracji… Co będzie dalej?
Odsuwanie od władzy kolejnych skompromitowanych polityków prawicy ani trochę nie zmniejsza popytu na populizm.
Na całym świecie u władzy są ludzie gotowi unicestwić wszystko, byle tylko mogli panować nad ruinami.
Automatyzacja zagraża zdolności pracowników do utrzymania przyzwoitego poziomu życia. Ratunkiem jest BDP.
Mówi się, że transformacja energetyczna postępuje coraz szybciej. Czasem jednak trzeba spojrzeć prawdzie w oczy. To nie jest żadna transformacja.
Kiedy zachodnie elity mówią, że gospodarka ma się świetnie, ludzie pytają: ale czyja gospodarka?
Wiele osób sądzi, że obecne spiętrzenie kryzysów to jedynie trudny okres przejściowy. Nie musi tak być.
Obywatele nie mają poczucia, że ich głos ma jakiekolwiek znaczenie. Nie wierzą też, że to od działań rządów zależy ich przyszłość.
Nie dokucza nam niemoc, a przeciwnie: wszechmoc. Tyle że nigdy nie umiemy przewidzieć konsekwencji naszych działań.
Nowa epoka geologiczna dopiero się zacznie – po katastrofie, którą teraz przeżywamy.
Europa pamięta o Holokauście, bo to część jej wewnętrznej „wspólnoty losów”. Wypiera za to pamięć kolonializmu, bo z niego musiałaby się spowiadać przed resztą świata.