Podsiadło: Panie prezydencie, chce pan moje zdjęcie?
Spodziewałem się, że odpowiedzią prezydenta będzie nie „Wypierdalaj” w tej czy innej formie, ale raczej „Nic się nie stało”. Tak też się stało.
Spodziewałem się, że odpowiedzią prezydenta będzie nie „Wypierdalaj” w tej czy innej formie, ale raczej „Nic się nie stało”. Tak też się stało.
To jasne, że nie można sobie wyobrazić końca kapitalizmu, jeśli się nie wie, czym on jest. Ale wystarczy go prosto zdefiniować, by zobaczyć, jak on się kończy.
Zainicjowany przez premiera Polski wielki deregulacyjny projekt wykluwa się w wyniku głosowania bliżej nieokreślonych osób na stronie uruchomionej prywatnie przez lobbystów biznesu.
Odzyskanie kontroli nad uwagą jest nadrzędnym wyzwaniem dla metastabilnej gospodarki przyszłości, warunkującym wszystkie inne wyzwania gospodarcze.
Wpis Lewicy o „zatrzymaniu miliardów wypływających za granicę” zawiera przekłamanie. Ten podatek nie zatrzyma żadnych pieniędzy wyciąganych z Polski przez globalne platformy cyfrowe, ponieważ wypływają stąd nie zyski (dochody), lecz przychody.
W Krytyce Politycznej nie szukamy łatwych odpowiedzi, za to zadajemy trudne pytania. Także sobie. W epoce ordynarnego populizmu i partyjniactwa nie jest to strategia łatwa, lekka i przyjemna, ale jest uczciwa.
Środowiska lewicowe w ostatnich latach nie miały lekko.
Jak karpie wypatrujące świąt, rolnicy postanowili opuścić jednolity rynek, a teraz bronią interesów najbogatszych.
To fakt, że wklikanie się na profesjonalną stronę zbiórki jest o wiele przyjemniejsze niż wypełnianie PIT-u. Ale kiedyś trzeba dostrzec, że mamy problem.
Chciałbym, żeby „Nierówności po polsku” przeczytała każda osoba zasiadająca w polskim Sejmie, a także każdy dziennikarz i dziennikarka, którzy zajmują się komentowaniem polskiej gospodarki.