Tyle dostaniecie od Tuska, ile sobie protestami wywalczycie
Donald Tusk nie jest progresywnym politykiem, a jego władza nie jest „nasza”. Żeby cokolwiek wywalczyć, trzeba protestować, naciskać i ani na chwilę nie odpuszczać.
Donald Tusk nie jest progresywnym politykiem, a jego władza nie jest „nasza”. Żeby cokolwiek wywalczyć, trzeba protestować, naciskać i ani na chwilę nie odpuszczać.
Nie dostaliśmy zerowego VAT-u na transport publiczny, a Ogólnopolskiego Biletu Zintegrowanego, który objąłby wszystkich przewoźników, też najpewniej nie zobaczymy.
Przez ponad 20 lat branża elektroniki użytkowej oszczędzała całkiem poważne środki kosztem twórców. Ten stan rzeczy właśnie się zmienia. Kto zapłaci „podatek od smartfonów” i do kogo trafią te pieniądze?
Zapowiedziane przez prezydenta referendum dowodzi, że traktuje on Polaków jak ludzi niespełna rozumu. Na szczęście jego pozycja ustrojowa jest zbyt słaba, żebyśmy musieli się tym przejmować.
Gdy za wschodnią granicą trwa wojna, a w kraju kipi polaryzacja, to najgorszy możliwy czas na próby „poprawiania” konstytucji.
Polska tkwi w ustrojowym klinczu. System kanclerski mógłby przywrócić sprawczość i odpowiedzialność rządzących.
Matrycą i ostatecznym horyzontem hiperpolitycznego konfliktu jest internetowa gównoburza – aktywność w mediach społecznościowych staje się główną formą politycznego działania, w niewielkim stopniu przekładającego się na realne zmiany.
Czyha na Polaka. Nie oszczędzi Polki. Wstrzyma procedury. Silniejszy niż trybunały, mocniejszy niż Rafał Trzaskowski. Kładzie na łopatki KO i geja. Oto wszechmocny numer PESEL.
Strajki kobiet i przeoranie rzeki – te dwa wydarzenia dzieliło kilka dni. Czułem, że to jest zrobione z podobnych pobudek: z chęci zniewolenia, ujarzmienia, zaorania – mówi autor książki „Mała historia znikania. Opowieść o Rzece”.
Tusk uzależniony od Giertycha i ostry skręt KO w prawo, Kaczyński gadający o Magyarze gotującym szczeniaki czy popłoch, jaki w PiS wywołały wybory na Węgrzech – to tylko kilka dobrych wiadomości dla lewicy.