Media odkryły aferalne złoto i nie odpuszczą samorządom KO
Dla wielu może wydać się to absurdalne, ale obecna aferalna sytuacja Koalicji Obywatelskiej jest, paradoksalnie, miarą jej sukcesów.
Dla wielu może wydać się to absurdalne, ale obecna aferalna sytuacja Koalicji Obywatelskiej jest, paradoksalnie, miarą jej sukcesów.
Radość z obserwowania paniki w oczach polityków KO to tylko plaster, bo przecież żadnej sprawiedliwości nie stanie się zadość. A jeśli KO przegra wybory, to ponownie wygra je PiS, tylko w wersji dużo bardziej radykalnej niż poprzednio.
Debata o wsparciu dla artystów szybko zamieniła się w festiwal oskarżeń o dawanie wyjątkowych przywilejów niewielkiej grupie zawodowej. Tymczasem pytanie nie powinno brzmieć, czy państwo ma pomagać twórcom, lecz jak robić to w sposób użyteczny dla wszystkich. Warto pomyśleć o rozwiązaniu najprostszym: dać artystom więcej pracy.
Pacyfikację Bąkiewiczów w Berlinie przez „gestapo” można by uznać za epizod humorystyczny, gdyby nie to, że za Ruchem Obrony Granic i machaniem krzyżem na obczyźnie stoją znacznie potężniejsi szatani.
Aktywność uliczna nie tylko przestaje być motorem jakichkolwiek politycznych zmian, ale staje się wygodnym wentylem bezpieczeństwa dla rzekomo progresywnych polityków. Przejście Parady Równości do niczego władzy nie zmusi.
Do schronów załapie się 1 procent ludności. Aplikacja „Gdzie się ukryć” jest zawodna i wymaga internetu. Ale spokojnie! Państwo pracuje nad tym, abyśmy wszyscy mogli schronić się w parafii.
Udało nam się zainicjować głęboką zmianę w polityce mieszkaniowej. Krakowskie Razem w tym czasie ograniczało się do składania interpelacji i nagrywania rolek – mówi Tomasz Leśniak, radny miasta Krakowa Nowej Lewicy.
Już 8 lipca wejdą w życie przepisy reformujące PIP. Choć w kampanii Lewicy i resortu pracy przeczytamy o „reformie, na którą urząd i pracownicy czekali latami”, w praktyce mamy do czynienia raczej z nowelizacją niż gruntowną naprawą instytucji.
Donald Tusk w obliczu wykroczeń dokonanych przez obywateli Ukrainy stosuje swoją starą strategię „na szeryfa”. Problem w tym, że nie osłabi one skrajnej prawicy, tylko normalizuje jej język. I pogłębia niechęć wobec Ukraińców żyjących w Polsce.
Trzymam kciuki, żeby ten ruch protestu, który teraz się rodzi, stawał się coraz bardziej masowy i żeby naukowcy odkrywali, że są również pracownikami. Wtedy będą mogli upominać się o swój interes ekonomiczny.