Siegień: Nowy sezon graniczny. Na czym polega zagrożenie?
Naznaczony językiem skrajnej wrogości dyskurs na temat migracji przez granicę polsko-białoruską ma większy potencjał destabilizujący niż sama migracja.
To, co dla jednych jest wyborem, dla innych bywa przetrwaniem.
Naznaczony językiem skrajnej wrogości dyskurs na temat migracji przez granicę polsko-białoruską ma większy potencjał destabilizujący niż sama migracja.
Architektura bezpieczeństwa w Europie powoli przestaje istnieć, czy, mówiąc precyzyjniej: była w ostatnich latach punktowo atakowana i rozpada się w kilku kierunkach jednocześnie.
Ta wielojęzyczna, czarno-biała „uchodźcza opowieść” nie ma nic wspólnego z naiwną hollywoodzką fantazją o spełniającym się na naszych oczach amerykańskim śnie.
Przyjęta wczoraj przez Senat uchwała pozwala na nierejestrowane wywózki. Na jednoosobową decyzję funkcjonariusza, czy daną osobę przyjąć, czy nie. Od tej decyzji nie ma odwołania. W istocie pozwala ona na „znikanie” ludzi bez śladu.
Koniec finansowania organizacji prowadzonych przez kobiety w Ukrainie przełoży się na więcej ofiar wojny i większą skalę problemów po jej zakończeniu.
Powszechnym sposobem politycznego rozwiązywania problemu jest umiejscowienie go w przestrzeni i odgrodzenie.
„Domy ponad chmury sięgają, a ludzi mrowie” – usłyszał w 1904 roku chłopski syn z Galicji Wschodniej na statku płynącym do USA. Na tym na pozór idyllicznym obrazie znajdują się i rysy: „Jak fabryki idą – jakoś się żyje i wszystko jest all right, a jak stoją – hard time, bieda i głód”.
W końcówce XIX wieku Mozambik jest kolonią portugalską, ale Portugalczycy najmocniej osadzeni są na wybrzeżu.
Tusk i jego funkcjonariusze prężą co prawda muskuły i pozują na politycznych siłaczy, ale robią to tylko kosztem słabszych – pisze Paulina Siegień w komentarzu do procesu pięciu osób ratujących migrantów, który dwa tygodnie temu ruszył w Hajnówce.
„Na granicy widziałem dziecko, które umarło, bo nie otrzymało pomocy” mówił 20 razy pushbackowany Fidele. „Nie wierzę w to. Nie wierzę, że jakikolwiek strażnik graniczny, kiedy zobaczyłby dziecko, zobaczyłby matkę z dzieckiem, odmówiłby wpuszczenia do Polski” odpowiadał minister Duszczyk.