„Strefy zakazane”, gdzie nie ma już białych? Oto prawda o francuskich przedmieściach
Państwo sięga tu najczęściej policyjną pałką, a „szumowiny” (jak mówi Le Pen) z przedmieść są wygodnymi kozłami ofiarnymi dla skrajnej prawicy.
To, co dla jednych jest wyborem, dla innych bywa przetrwaniem.
Państwo sięga tu najczęściej policyjną pałką, a „szumowiny” (jak mówi Le Pen) z przedmieść są wygodnymi kozłami ofiarnymi dla skrajnej prawicy.
Na polsko-białoruskiej granicy od roku bez zmian: wciąż w lasach są ludzie, gubią się, topią, zamarzają. Cud, jaki miał miejsce na południowym odcinku wschodniej granicy Polski, tam się nie wydarzył.
Domu nie ma, zostały tylko klucze. Nie mogę się zmusić, żeby je wyrzucić – mówi Viktoria, która po wybuchu wojny przyjechała do Cieszyna, gdzie od kilku lat studiowała jej córka, Daria.
Granice dla cudzoziemców od 2014 roku są szeroko otwarte. Nie poszły za tym żadne programy wsparcia dla rodzin, nauki języka, zezwoleń na pobyt stały lub chociaż możliwość przedłużenia pobytu. Pojawił się za to silny antyuchodźczy i antymigrancki przekaz.
Są z Europy, ale jednak z tej wschodniej. Po brexicie i pandemii zaczynają coraz wyraźniej odczuwać tę różnicę.
Rodziny robotników zmarłych przy budowie mundialowej infrastruktury nie mogą liczyć na sprawiedliwość.
Próbuję sobie wyobrazić, jak można odnaleźć się w pomieszanym sąsiedztwie uciekających od wojny kobiet i dzieci, próbujących złapać oddech w nadbużańskich wsiach. Między mundurowymi, hałaśliwym sprzętem, dronami, wyciem syren i budowniczymi muru, postawionego przed uchodźcami z innych wojen.
Trzeba mówić i podkreślać: ten projekt ma poprawić sytuację wszystkich. Doraźnie wesprze Ukraińców uciekających przed wojną, ale zgłosić mogą się także Polacy, którzy szukają dla siebie miejsca. Rozmowa z ministrą Agnieszką Ścigaj.
Pogranicznicy zaczynają mieć obawy po ostatnich wyrokach sądów. Od 2021 roku na wcześniejszą emeryturę przeszło już ponad stu funkcjonariuszy straży granicznej.
250 uchodźczyń ze specjalnymi potrzebami zamieszkało w poznańskim hotelu tuż po wybuchu wojny. Obiecano im, że będą mogły zostać do jej końca, jednak teraz Ikar zmienia się w Sheratona, a zaczynającym nowe życie kobietom zaproponowano nowe mieszkania – często daleko za miastem i w fatalnych warunkach.