„Elementy humanitaryzmu”. Wciąż jesteśmy zakładnikami populistów
Niestety, wraz z objęciem teki wiceministra przez prof. Duszczyka w kwestii migracji nie nastąpiła żadna zmiana, nawet na poziomie języka.
To, co dla jednych jest wyborem, dla innych bywa przetrwaniem.
Niestety, wraz z objęciem teki wiceministra przez prof. Duszczyka w kwestii migracji nie nastąpiła żadna zmiana, nawet na poziomie języka.
„Pojebało cię” – tak komentowali mój pomysł o wyjeździe znajomi. A ja będę wracać, by razem z przyjaciółmi chodzić na grzyby, gadać w kuchni, spacerować po rodzinnym mieście. Ale też zastanowić się, czy jest za czym tęsknić.
Czy Polska potrafiłaby, wyciągając wnioski ze swojej historii, zaproponować Europie inną politykę? By uniknąć powielania błędów – własnych i innych europejskich krajów – przydałaby nam się ministra ds. migracji.
Szymon Hołownia w ostatnich dniach wypisał Polskę z polityki Łukaszenki i Putina.
Wiersze Nasty Kudasavej są przemycane do białoruskich więzień. A z więzień przemycane są podziękowania dla Nasty.
Wracasz do siebie albo jedziesz na wojnę z Ukrainą – przed takim wyborem mają być stawiani migranci, którzy utknęli w Rosji w drodze do Unii Europejskiej.
Domyślnym ustawieniem naszego systemu miała być bezwzględność, podejrzliwość, obojętność. W ten sposób może i obronimy Twierdzę Europa, ale nie wiem, czy sami ze sobą wytrzymamy.
Pierwszy krok do zażegnania kryzysu i odbudowy zaufania do państwa to zaprzestanie pushbacków.
Kryzys spowodowany niedoborami wody w Azji Mniejszej może wywołać erupcje przemocy. Pytanie tylko kiedy.
Państwa półperyferyjne cierpią na skłonność do nakładania przywilejów najlepiej zarabiającym grupom zawodowym, gdyż są owładnięte lękiem, że każdy troszkę bardziej kompetentny człowiek jest już gotowy do wyjazdu. W Polsce winna tej sytuacji jest trauma 2004 roku.