Axel Springer i sztuczna inteligencja, czyli jeszcze więcej gównodziennikarstwa
Możemy się spodziewać, że antypracownicze konszachty medialnych gigantów z Doliną Krzemową zmuszą masę ludzi do tworzenia gównokontentu.
Możemy się spodziewać, że antypracownicze konszachty medialnych gigantów z Doliną Krzemową zmuszą masę ludzi do tworzenia gównokontentu.
Z TVP zniknęły „Wiadomości”. Zastąpił je nowy program informacyjny. Obejrzałam pierwsze wydanie i nie mogę oprzeć się wrażeniu silnego, łopatologicznego wręcz dydaktyzmu.
Strach pomyśleć, jaki wpływ mógł mieć przekaz TVP na mniej wybitne umysły niż prezesowski.
Czy zwrot dziennikarstwa w stronę technologii internetowych był jednym wielkim błędem?
Domyślnym ustawieniem naszego systemu miała być bezwzględność, podejrzliwość, obojętność. W ten sposób może i obronimy Twierdzę Europa, ale nie wiem, czy sami ze sobą wytrzymamy.
Co stoi za tym fenomenalnym wzrostem popularności obrad niższej izby polskiego parlamentu i jak długo on potrwa?
Jacek Żakowski zwrócił uwagę, że istnieją połączenia między polityką i mediami i że – chcąc zasypywać podziały – być może trzeba się podzielić tym, co wspólne.
Sądzę, że prędzej czy później demokratyczny obóz odzyska media. I wtedy dopiero zacznie się naprawdę ciekawa dyskusja, co dalej.
Aż chce się zakrzyknąć: „media i świat – uratowane przez kobiety!”.
Śmieszyło was „Ucho prezesa”? Mnie tak samo. Na pierwszy przejaw poczucia humoru Roberta Górskiego musiałem poczekać aż do 2023 roku.