Polacy są uformowani do lamentu i rytuałów żałobnych
Do czego prowadzi przekazywanie traumy historycznej i czy kultura traumatyczna może mieć także pozytywne skutki?
Lektury, które uczą widzieć – nie tylko czytać.
Do czego prowadzi przekazywanie traumy historycznej i czy kultura traumatyczna może mieć także pozytywne skutki?
Z Megan Nolan, irlandzką pisarką, autorką „Aktów desperacji” (2022) i „Zwykłych ludzkich ułomności” (2024), rozmawia Aleksandra Kumala.
Sieroty z Davenport, które przybyły do Glenwood jesienią 1936 roku, wkroczyły do lśniącego świata, który zastąpił ponure, mało stymulujące oddziały Davenport i przepracowane, nieuważne opiekunki towarzyskimi pensjonariuszkami, pielęgniarkami i personelem zachwyconym ich obecnością. Był to istotny krok w pokonaniu eugenicznych przekonań epoki.
„Żeby stać się wielkim fałszerzem, nie trzeba być wielkim malarzem, tylko raczej twórcą przekonujących opowieści” – pisze Tony Tetro, specjalista w tworzeniu podróbek i autor książki „Być jak Caravaggio”.
Książka, za którą Eve Adams trafiła do więzienia, była krótka, miała zaledwie siedemdziesiąt dwie strony. Wydana w lutym 1925 roku z pomocą przyjaciela, którego nazwiska Adams nie chciała ujawnić, została „wydrukowana do prywatnego użytku” i „ograniczona do 150 egzemplarzy”.
Bernhard jest rzadkim przykładem, że literatura wysoka może być zabawna dokładnie w ten sam sposób, w jaki rozrywkę oferuje kultura masowa. Jeśli miałaby docierać do mas dzięki zespołowi Scooter, to tym lepiej dla niej.
Nie doświadczyłem niczego traumatycznego. Ale analizując pewne sprawy po latach, wiem, że wzrastałem w homofobicznym świecie, gdzie moja seksualność była grzechem, z którego trzeba się było spowiadać.
Wygląda na to, że duch przodka ministra kultury grasuje jeszcze tu i ówdzie, choć jego polityczny czerep przebywa w podziemiu, do którego zesłała go porażka wyborcza Zjednoczonej Prawicy.
Czy seks wyzwolony z ograniczeń heteronormy i binarnych podziałów jest lepszy? Czy mniej w nim przemocy? Od przemocy nie jest wolny, ale nie jest to przemoc strukturalna – podobno.
Dziś, po latach, widzę czas mojego dzieciństwa jako punkt pomiędzy dwoma światami: tym dawniejszym – „w czasie wojny”, „przed wojną”, „w czasie wielkiego kryzysu”, „wtedy” – a tym, który zamieszkujemy teraz.