Leociak: Kościół straszy „tęczową zarazą”, może zechce wprowadzić odpowiednik paragrafu 175?
„Oni” Joanny Ostrowskiej to książka niepokojąco aktualna w kraju, w którym z kościołów i z telewizorów płyną ostrzeżenia przed „tęczową zarazą”.
O władzy w sutannie.
„Oni” Joanny Ostrowskiej to książka niepokojąco aktualna w kraju, w którym z kościołów i z telewizorów płyną ostrzeżenia przed „tęczową zarazą”.
Sama konstrukcja religii jest opresyjna. Autorytaryzm, dogmatyzm, represyjna wizja rodziny i społeczeństwa to integralne części religijnego myślenia o świecie – mówi Piotr Szumlewicz, autor książki „Bezbożnik. Przeciw władzy religii”.
Fragment książki Marka Beylina „Klimat, lewica, siostrzeństwo. Rewolucje trwają (kontrrewolucje też)”, która ukazała się nakładem Wydawnictwa Krytyki Politycznej.
Obowiązek spisania się może wydawać się nudną, biurokratyczną uciążliwością. Spis nie ogranicza się jednak tylko do biurokracji. Ma, a przynajmniej można mu nadać, polityczne znaczenie.
Tylko z Kościołem rząd negocjuje obostrzenia, a na dodatek permanentnie mu ulega. Zachorowania notowane są codziennie w dziesiątkach tysięcy, zgony w setkach, ale to nic – kościoły pozostają otwarte na wiernych i na… koronawirusa.
30 marca mija rocznica spalenia wolnomyśliciela Kazimierza Łyszczyńskiego.
Arcybiskup Głódź za tuszowanie sprawy gwałtu przenoszeniem z parafii do parafii został ukarany przeniesieniem z pałacu… do pałacu.
„Normalna rodzina to: matka, ojciec i najlepiej dwójka dzieci” − powiedziała katechetka, kiedy miałam dziewięć lat, a moi rodzice byli rozwiedzeni.
Określanie „prawdziwego przekazu świętej księgi” jakiejś religii naprawdę nie jest rolą sądów w demokratycznym państwie prawa.
Art. 196 Kodeksu karnego jest jak pas, który wisi na gwoździu i ma być używany za każdym razem, gdy surowy, prawicowy rodzic chce „przetrzepać skórę” krnąbrnemu dziecku.