Mieszkaniowe pomysły Konfederacji, czyli lokator ma prawo do bezdomności
Pomysły Konfederacji na nowelizację prawa lokatorskiego to nie polityka mieszkaniowa, ale logistyka biedy.
Pomysły Konfederacji na nowelizację prawa lokatorskiego to nie polityka mieszkaniowa, ale logistyka biedy.
Polska polityka do niedawna była stabilna oraz ideowo jednorodna, ale pojawienie się partii Brauna wywraca cały ten konsens do góry nogami. Czy czeka nas premier Kosiniak, koalicja pod patronatem Rafała Brzoski, a może..? Aż strach pisać.
Czy zalewając internet dezinformacją i fejkami, rzeczywiście da się sterować poglądami milionów ludzi na krytycznie ważny temat? Jak najbardziej, jeszcze jak! Wystarczy spojrzeć na Polaków.
Wojna w Ukrainie nie wywróciła w Polsce stolika PO-PiS, ale postawiła go na bardziej chwiejnym gruncie. Język solidarności i braterstwa ustąpił retoryce „twardego polskiego interesu”, a rząd nie ma pomysłu, jak zatrzymać rosnącą w siłę na antyukraińskich emocjach radykalną prawicę.
Prawica sprzeciwia się SAFE, bo tak. Najpierw szydzi z Europy, że się rozbroiła, a gdy ta zamierza się wreszcie zbroić, słyszymy, że to kolejny zamach na suwerenność państw narodowych. Nie ma w tym żadnej logiki, poza czysto partyjną.
Kanał Zero robi dokładnie to, co przez lata zarzucano TVN-owi.
Krytykując Izrael nie możemy zapominać, że te same mechanizmy, które doprowadziły do radykalizacji izraelskiego społeczeństwa, obserwujemy dziś w naszym kraju.
Pod koniec ubiegłego roku CBOS opublikował oparte na swoich badaniach portrety elektoratów głównych polskich partii politycznych. Obok rzeczy oczywistych i spodziewanych w raporcie pojawia się też kilka danych, którymi warto się bliżej przyjrzeć.
Drużyna Brauna składa się raczej z byłych pisowców niż byłych mentzenistów czy narodowców. To arcykatolicka prawica „starej daty”, która na pierwszym miejscu stawia restrykcyjnie pojmowaną religię i ultratradycjonalizm, a nie libertariański wolny rynek czy ideologię narodową.
„Lewica jest kobietą” – hasło, które wykorzystała partyjna Lewica w wyborach parlamentarnych, prawica naprawdę wzięła sobie do serca. Faktycznie bowiem traktuje lewicę tak, jak w patriarchacie traktuje się kobietę. Czyli jako irracjonalną, infantylną i histeryczną.