„Pocieszycielki”. Niewolnictwo seksualne w imperialnej Japonii
Dziś mówi się o „kobietach pocieszycielkach”, choć dokumenty określały je „wojskowym ładunkiem”, a żołnierze – „publicznymi latrynami”.
Mieszkamy w peryferyjnym kraju, więc rozumiemy, że imperia nie zniknęły – tylko zmieniły metody działania.
Dziś mówi się o „kobietach pocieszycielkach”, choć dokumenty określały je „wojskowym ładunkiem”, a żołnierze – „publicznymi latrynami”.
Przez lata ukraińskie władze przymykały oko na decyzje samorządowców gloryfikujących UPA i jej dowódców. Tym razem publicznie skrytykowały uchwałę lwowskich radnych. Czy Ukraina zaczyna rozumieć, że jej polityka pamięci ma swoją cenę?
Według części zachodniej lewicy dobór sojuszników przez strony konfliktu w Sahelu świadczy o tym, że Ukraina – w przeciwieństwie do Rosji – realizuje politykę neokolonialną i imperialną. Sprawa jest jednak bardziej skomplikowana.
Rosja ma w Dżakarcie ponad stu dyplomatów, Ukraina od półtora roku nie ma tam nawet ambasadora. Dlaczego Indonezyjczycy widzą w Rosji „starego przyjaciela”, czemu antykolonialna narracja Kijowa do nich nie trafia i co mogłoby to zmienić?
Flanagan zauważa, że z punktu widzenia rezultatu to, co wydarzyło się na Tasmanii, niewiele różniło się od wybuchu bomby nuklearnej, zamiar był bowiem ten sam: anihilacja.
Pełnoskalowa wojna między Izraelem a Turcją wydaje się bardzo mało prawdopodobna. Sceną dla działań zbrojnych pozostanie Syria – mówi kierownik zespołu Turcji, Kaukazu i Azji Centralnej w OSW, wyjaśniając zawikłaną sieć sojuszy w regionie po podpisaniu Porozumienia Mekkańskiego.
Odczuwając nostalgię po radzieckim życiu Kirgizi i Kirgizki muszą się jakoś pozycjonować wobec współczesnej Rosji, a to już bardziej skomplikowane.
Jeśli projekt dojdzie do skutku, nawet 3 tys. Palestyńczyków czeka przymusowe wysiedlenie. Dlaczego Izrael zdecydował się na budowę nowego osiedla na okupowanym Zachodnim Brzegu dwa miesiące przed nachodzącymi wyborami?
Dlaczego liberalny porządek się kończy, kto może być podmiotem rewolucji i czy Europa ma jeszcze coś do zaoferowania światu? Odpowiada słoweński filozof.
Violetta Wiernicka widzi problem z integracją i wpływami Kremla, Aleksander Kamkow – dyskryminację rosyjskojęzycznej mniejszości. Członek redakcji „Przeglądu Bałtyckiego” przekonuje, że oboje upraszczają.