Markiewka: Nie poszło Trzaskowskiemu z tym skrętem w prawo, prawda?
Niespodzianka: przymilanie się do prawicowego elektoratu wzmocniło skrajną prawicę.
Niespodzianka: przymilanie się do prawicowego elektoratu wzmocniło skrajną prawicę.
Polski alt-right ma co świętować. Przy wysokiej frekwencji przekonał do siebie co piątego wyborcę i znalazł się w mocnej pozycji do tego, by zadecydować, kto 1 czerwca zostanie prezydentem oraz jak będzie wyglądała polska polityka w drugiej połowie obecnej dekady.
Politycy w Polsce wyglądają na absolutnie pewnych, że prawicowy elektorat jest z gumy – i wiele wskazuje, że się w tym nie mylą.
Bardziej niż o zapowiadanych podwyżkach Ministerstwo Infrastruktury powinno myśleć o wprowadzeniu biletów miesięcznych, które byłyby uznawane zarówno przez PKP Intercity, jak i przez przewoźników regionalnych.
Karol Nawrocki zagrał według reguł rynkowych, które pozwalają wykorzystać trudną sytuację ludzi starych i niezaradnych do kupienia mieszkania za cenę znacznie niższą od rynkowej. To podłe, ale niestety zgodne z prawem.
W rządzie KO, Trzeciej Drogi i Lewicy ministry są poniżane regularnie i na oczach całego kraju. I nawet jeśli są kompetentne, to nie ma to żadnego znaczenia dla ich szefów.
Do wyborów prezydenckich nie mamy co liczyć na to, że kandydaci będą jakkolwiek interesować się prawami kobiet – nawet jeśli dyskusję o aborcji sami rozkręcają, tak jak w przypadku szpitala w Oleśnicy.
Dwudziestoletnia wojna tytanów skrajnie nas wszystkich wymęczyła, a teraz staje się absurdalna, gdy PiS i PO licytują się na bliźniaczo podobne hasła.
Publikujemy list otwarty członkiń i członków Polskiej Sieci Ekonomii, przedstawicielek i przedstawicieli świata nauki, związków zawodowych i organizacji obywatelskich do prezydenta Andrzeja Dudy i marszałkini Senatu, Małgorzaty Kidawy-Błońskiej.
Obniżenie składki to dla Hołowni sukces, jakiego potrzebował. Dla Biejat kłopot – potwierdza narrację Zandberga o braku sprawczości Nowej Lewicy w rządzie. A co mogą na tym zyskać bądź stracić PiS i KO?