Kampania informacyjna w kraju bez internetu. Polski rząd kontra Erytrejczycy
Wnioski Erytrejczyków o ochronę międzynarodową są powszechnie akceptowane, bo zagrożenie, przed którym uciekają, trudno zlekceważyć. Polski rząd podjął jednak wyzwanie.
Wnioski Erytrejczyków o ochronę międzynarodową są powszechnie akceptowane, bo zagrożenie, przed którym uciekają, trudno zlekceważyć. Polski rząd podjął jednak wyzwanie.
Zamiast produkować narrację o spisku PiS i rodakach-kamratach, dobrze urządzone państwo powinno przyjrzeć się uważnie temu, co nie zadziałało w komisjach.
Nigdy wcześniej nie mieliśmy w Polsce do czynienia z tak masowym, zorganizowanym i celowo wzniecanym podważaniem wyniku wyborów prezydenckich. To nie tylko głupota, ale też zagrożenie dla fundamentu demokracji.
Jeśli ustawa antykuwetowa ma być poważna, powinna objąć wszystkie instytucje i przedsiębiorstwa państwowe, a nie tylko te, w których akurat nie ma ludzi Polski 2050.
Zwlekanie z podejmowaniem trudnych decyzji kończy się zwykle fatalnie. Dlatego w ramach rekonstrukcji rządu Tusk powinien w pierwszej kolejności zdymisjonować samego siebie.
Zandberg jest dziś wizerunkowo tam, gdzie Hołownia był 18 miesięcy temu. Status politycznego sigmy łatwiej jednak zyskać niż utrzymać, zwłaszcza przez ponad dwa lata.
Koalicja rządząca nie nauczyła się, że trzeba mówić tak, jak PiS – nie tylko do wielkich aglomeracji – mówi Karol Trammer.
PiS i PO mają wspólny cel: wszystko, co realnie lewicowe i potencjalnie zagrażające prawicowej hegemonii, musi zostać zduszone w zarodku.
Gdy już sobie wyjaśnimy, co jest prawdą, a co było kampanijną fikcją, anty-PiS może zacząć myśleć nad tym, w jaki sposób utrzymać władzę.
Po stronie okołopisowskiej nieufność wobec Koalicji Obywatelskiej jest ogromna. Donald Tusk jest tam uważany za polityka brutalnego, który za wszelką cenę będzie dążył do zniszczenia obozu pisowskiego.