Jak kot w wodzie [o filmie „Flow”]
Chciałabym, żeby „Flow” trafił do tych, którym się wydaje, że nie ma co panikować. Jeśli nie rozczuli ich pokaz solidarności kociej załogi, to chyba nic nie będzie w stanie.
Planeta się grzeje, bo ktoś zarabia, a ktoś inny milczy.
Chciałabym, żeby „Flow” trafił do tych, którym się wydaje, że nie ma co panikować. Jeśli nie rozczuli ich pokaz solidarności kociej załogi, to chyba nic nie będzie w stanie.
Kalifornia płonie, a Donald Trump mówi: „wierć, skarbie, wierć!”, naciskając na odwrócenie procesu dekarbonizacji i wiercenia tak, jakby katastrofy nie było.
Kolejnymi, coraz to bardziej szalonymi deklaracjami i groźbami Trump już teraz wywołuje poczucie chaosu.
Mocnym konkurentem dla dogorywającego McDonalda jest zdjęcie spalonego niemal do ziemi 100-letniego gmachu Palisades Starbucks.
Mamy teorię i praktykę, by prowadzić ruch, który ciągle zyskuje na znaczeniu i umie wykorzystać nagłe wydarzenia. Jeśli mogę wam czegoś życzyć w tym roku, to przyjścia na spotkanie Ostatniego Pokolenia i zaangażowania się w obywatelski opór.
Brak czegoś, co można by uznać za deep state, to oznaka astronomicznej słabości państwa polskiego – mówi Jakub Wiech, dziennikarz, analityk, redaktor naczelny serwisu Energetyka24.com.
Można się spodziewać, że prezydencję węgierską i polską połączy chęć budowy „twierdzy Europa”.
Lewica nie radzi sobie jeszcze z wyrażaniem poczucia, że świat podlega dehumanizacji.
Na całym świecie u władzy są ludzie gotowi unicestwić wszystko, byle tylko mogli panować nad ruinami.
Marianna Schreiber zaatakowała gaśnicą aktywistę, Sławomir Mentzen wyzywa Ostatnie Pokolenie od wariatów, a premier Tusk wzywa służby do reagowania na protesty klimatyczne. Czy wszyscy powinniśmy się bać?