„Myszko, co się dzieje?”, czyli co robi z nami Vinted
Konsumpcjonizm z drugiej ręki to wciąż konsumpcjonizm.
Konsumpcjonizm z drugiej ręki to wciąż konsumpcjonizm.
Im więcej zakazów wtłacza nam się do głów, tym mniej musimy myśleć – i tym mniej sobie ufamy.
To jasne, że nie można sobie wyobrazić końca kapitalizmu, jeśli się nie wie, czym on jest. Ale wystarczy go prosto zdefiniować, by zobaczyć, jak on się kończy.
Sprawa Kuciel-Frydryszak to nie jest wojna autorów z wydawnictwami, stawka jest o wiele większa. W czasie wielokryzysu pogadajmy o książkach na serio.
Po cóż trwożyć się wizją usmażenia się w ziemskiej szklarni albo zasypania w implodującym po trzęsieniu ziemi wieżowcu, kiedy gdzieś tam w górze Katy Perry śpiewa, że świat jest wspaniały?
Halo, sanepid? Proszę przyjechać do galerii sztuki!
Bez uwzględnienia mrocznej strony „wspaniałych” dekad po II wojnie światowej trudno byłoby zrozumieć przyczyny i sens kontrkulturowego buntu. Komu nie podobał się dobrobyt i postęp technologiczny służący zwiększeniu komfortu życia?
Socjaliści postrzegali polskie aspiracje kolonialne jako niegodne Polaków, właściwe raczej dyktatorom pokroju Mussoliniego niż cywilizowanemu społeczeństwu.
Szczur to dla mnie emblemat współczesnego kapitalizmu, który jest związany z przerostem produkcji, konsumpcji, odpadów – mówi badaczka Gabriela Jarzębowska.
Entuzjastyczna wizja pokojowej transformacji energetycznej pod przywództwem najpotężniejszych CEO legła w gruzach. Co dalej?