Wawel, Powązki, śmierciarka: na jaką pamięć zasłużył Jerzy Urban?
Śmierć Urbana może prowokować do płaskich podsumowań. Odsądzających od czci i wiary lub infantylnie polubownych. Moim zdaniem Urbanowi należy się inny rodzaj pamięci.
Historia, która nie jest pisana z perspektywy zwycięzców.
Śmierć Urbana może prowokować do płaskich podsumowań. Odsądzających od czci i wiary lub infantylnie polubownych. Moim zdaniem Urbanowi należy się inny rodzaj pamięci.
Być może byłoby lepiej dla Polski, gdyby sztandar antyklerykalnego oświecania w latach 90. podniósł nie Urban, ale ktoś z piękną opozycyjną kartą. Chętnych jednak nie było.
W szpitalu psychiatrycznym w Gorycji, gdzie rozebrano mur oddzielający tę instytucję od miasta, zdarzyło się coś, co można by nazwać utopią wcieloną. Fragment książki Jerzego Jarniewicza „Bunt wizjonerów”.
Odrzucając pierwszą powieść Hilary Mantel, wydawcy odpowiadali uprzejmie, że w Wielkiej Brytanii nie ma rynku na powieść historyczną. Jednak to właśnie dzięki odnowieniu konwencji wysokoartystycznej powieści historycznej dwukrotna laureatka Bookera zapisze się w historii literatury.
Zimą 1979 roku temperatura w szpitalach spadała do 10 stopni, w mieszkaniach nawet do 7. Z Marcinem Zarembą, historykiem i socjologiem, rozmawia Michał Sutowski.
Rozmowa z Joanną Ostrowską, autorką książki „Oni. Homoseksualiści w czasie II wojny światowej”.
Część prawicowych komentatorów określa „Orlęta. Grodno ’39” mianem filmu antypolskiego. Nie dajmy się jednak zwieść tej zachęcającej rekomendacji.
Elżbieta II nigdy nie rozliczyła się z brutalną historią własnej rodziny i milionami ofiar brytyjskiej kolonizacji.
Pod koniec XIX wieku na ziemiach polskich pod zaborem rosyjskim pisać i czytać umiało około 30 proc. mieszkańców. W zaborze niemieckim było to ponad 95 proc. Wszystko to dzięki pruskiemu modelowi edukacji.
Era drugiej Elżbiety, nowe czasy elżbietańskie właśnie się kończą. Jak zapamięta je historia? A co ważniejsze, co może nas czekać po nich?