Stanley: Bardziej niż ustroje faszystowskie interesuje mnie faszystowska kultura
Naziści garściami czerpali inspiracje z amerykańskiego ustawodawstwa. Z Jasonem Stanleyem, autorem książki „Jak działa faszyzm”, rozmawia Michał Sutowski.
Historia, która nie jest pisana z perspektywy zwycięzców.
Naziści garściami czerpali inspiracje z amerykańskiego ustawodawstwa. Z Jasonem Stanleyem, autorem książki „Jak działa faszyzm”, rozmawia Michał Sutowski.
Znajomość gospodarstwa domowego miała dobrze wpływać na samopoczucie kobiety (bo praca uszlachetnia), moralność (bo mogła spełniać się w służeniu rodzinie) i postawę obywatelską (bo silna rodzina to silny naród).
Od postępowego przedsiębiorcy do endeka fantazjującego o krzyżowaniu wrogów w Alejach Jerozolimskich – Tymiński nie był ekscesem, ale prorokiem kapitalizmu.
Myślenie w kategoriach swój–obcy, w kategoriach biały–niebiały, cywilizacja–barbarzyństwo pojawia się też w innych przestrzeniach kultury – mówią Agnieszka Kościańska i Michał Petryk, których książka „Odejdź. Rzecz o polskim rasizmie” ukazała się w Wydawnictwie Krytyki Politycznej.
Jeśli dzisiaj blisko 40 proc. Polaków opowiada się za karaniem historyków, którzy ujawniają mroczne karty w polskich dziejach, to też nie dzieje się bez przyczyny.
Czy klasyczne powieści, zapisane w polskiej pamięci przez serię wydawnictwa Rytm, stanowią bibliotekę protoplastek emancypacji? Czy historyczna dziewczyńskość jest feministyczna?
Część lewicy uważa, że skoro USA napadły na Wietnam i na Irak, to wszelka pomoc wojskowa dla Ukrainy musi być zła. A czy ktoś zapytał Ukraińców?
Wielkie protesty pracownicze, zalegające na ulicach śmieci, niedziałające szkoły, paraliż ochrony zdrowia, obawy o dostawy żywności – tak wyglądała brytyjska zima niezadowolenia 1979 roku. Będzie powtórka?
Mogło być topornie (nawet jeśli słusznie) i z inteligencką dystynkcją wobec skołtunionego polactwa. Ale nie jest. UWAGA: tekst zawiera spoilery.
Śmierć Urbana może prowokować do płaskich podsumowań. Odsądzających od czci i wiary lub infantylnie polubownych. Moim zdaniem Urbanowi należy się inny rodzaj pamięci.