Ginczanka jako pole walki (o znaczenia)
Gdyby miejsce Ginczanki zostało uznane w sercu polskiego kanonu literackiego, musiałby on zdekonstruować swoją tożsamość, kompleksy polskości, nacjonalizm i tradycyjne sposoby kodowania tego, co ważne.
Historia, która nie jest pisana z perspektywy zwycięzców.
Gdyby miejsce Ginczanki zostało uznane w sercu polskiego kanonu literackiego, musiałby on zdekonstruować swoją tożsamość, kompleksy polskości, nacjonalizm i tradycyjne sposoby kodowania tego, co ważne.
Podpowiadamy, po jaką ze starszych książek Wydawnictwa Krytyki Politycznej warto sięgnąć.
Są dwie odmiany przyszłości: ta, której oczekujemy, bo jest kontynuacją obecnych wydarzeń, i ta, która dopiero nadejdzie.
Rok temu na Haiti zamordowano prezydenta. Dziś parlament i sądy nie działają, a krajem rządzą uzbrojone gangi.
W piątym sezonie „The Crown” miejsca na społeczeństwo zabrakło. Brytyjczycy mogą co najwyżej pomachać swoim suwerenom albo zagłosować w nic nieznaczącej telewizyjnej ankiecie na temat monarchii.
Choć większość z nas jest doskonale zastępowalna w perspektywie historii, to akurat w przypadku Kopernika mamy namacalny argument na rzecz… niezastępowalności. Z Wojciechem Orlińskim, autorem książki „Kopernik. Rewolucje”, rozmawia Michał Sutowski.
Z Angelą Saini, autorką książki „Gorsze. Jak nauka pomyliła się co do kobiet”, rozmawia Dawid Krawczyk.
Niemożliwa mieszanka oczekiwań uwiera wiele kobiet przez cały rok, ale z całą mocą wybucha w momentach szczególnej mobilizacji, takich jak właśnie święta Bożego Narodzenia.
Bardzo prawdopodobne, że większość Polaków gotowa byłaby zaakceptować zamach stanu Piłsudskiego 16 grudnia 1922 roku jako w pełni usprawiedliwione „przywrócenie porządku publicznego” i zrozumiałą odpowiedź na „nieznośne prowokacje” prawicy.
Polityka prawicowa wciąż często przybiera postać nagonki, czy to na określone osoby, czy grupy.