Ciężką pracą do bogactwa? Nie w tym systemie
„Dobrobyt kraju buduje się pracą, a nie wsparciem socjalnym” – to myśl niezbyt wyrafinowana, głupia po prostu, z przestarzałego podręcznika neoliberałów.
Światem rzadzą pieniądze, ale gospodarka nie jest po to, żeby nieliczni mogli się bogacić, ale żeby wszyscy mieli co jeść.
„Dobrobyt kraju buduje się pracą, a nie wsparciem socjalnym” – to myśl niezbyt wyrafinowana, głupia po prostu, z przestarzałego podręcznika neoliberałów.
Nadwyżka eksportowa to warunek istnienia „smart German money” wspierających tworzenie międzynarodowych dóbr publicznych.
Może już czas, żebyśmy przestali się rozwijać, a skupili na tym, żeby żyć długo i szczęśliwie.
Pieniądze, które Lasy Państwowe topią w deficytowych nadleśnictwach, trzeba im po prostu zabrać i dać samorządom − mówi Antoni Kostka.
Czy jest etyczne prowadzenie badań polegających na tym, że pomaga się pewnej grupie osób, a wydzielonej grupie kontrolnej nie udziela się żadnej pomocy?
W Polsce nierówności praktycznie się nie zmieniają po opodatkowaniu lub wręcz minimalnie rosną – to ewenement w skali świata. Michał Sutowski rozmawia z Pawłem Bukowskim.
Neoliberalny dogmat o tym, że droga do dobrobytu wiedzie przez nieskrępowany wolny rynek, wreszcie dogorywa – i słusznie.
Bank Światowy inwestuje w ludzi, żeby osiągnąć Cele Zrównoważonego Rozwoju.
W programie lewicy brakuje pomysłów na to, w jaki sposób zaangażować sektor finansowy do realizowania postulatów związanych ze zrównoważonym rozwojem.
Świetne pomysły, które w rękach nieoglądających się na ryzyko prywaciarzy wiodą do katastrofy, powinny być oddane w służbę ogółowi.